W poprzednim odcinku została pokrótce przedstawiona historia kopenhaskiej fabryki porcelany, w tym streszczona została opowieść o uruchomieniu produkcji duńskich fajek z tegoż materiału. Dziś zajrzymy dalej za kulisy!
Czytaj »
Teoria fajki, czyli co każdy fajczarz wiedzieć powinien…
W poprzednim odcinku została pokrótce przedstawiona historia kopenhaskiej fabryki porcelany, w tym streszczona została opowieść o uruchomieniu produkcji duńskich fajek z tegoż materiału. Dziś zajrzymy dalej za kulisy!
Czytaj »
Chińczycy prawie zawsze byli pierwsi. Zdecydowanie wcześniej niż europejskie narody, ludzie znad Jangcy posługiwali się pieniędzmi, używali prochu, zajmowali się filozofią. Metodą prób i błędów i wypracowali sobie własną, alternatywną medycynę, produkowali papier. Podczas gdy Europa dopiero pracowała nad tymi dokonania, Chiny posiadały to wszystko i wiele, wiele więcej.
Czytaj »
Dziś jakoś tak wypłynęła fajka z gaźnikiem, czyli Kaywoodie Carburetor. Z tego rozwiązania korzystało kilka firm produkujących fajki. TomaszG nie znalazł objaśnienia, jak to działa. Podpytałem googlownicę - rozwiązanie, jak każdy system, jest interesujące i kontrowersyjne zarazem.
Czytaj »
Fajka rewelacyjnej firmy Reject - niemal zawsze na Allegro i ebayu spotkać można takie anonse. Cóż, dyletanci lub oszuści także mają prawo sprzedawać fajki. Nawet jeśli zapewniają, że palili w nich latakię, która w powszechnej opinii wydają się tytoniem dla zaawansowanych i wiele wiedzących fajczarzy.
Czytaj »
Namówiono mnie, bym ten komentarz ulokował jako odrębny artykulik, coś na kształt suplementu do artykułu *Pianka morska. Uwzględniam te prośby. Dlaczego więc pianka tanzańska, kenijska, czyli z Wielkiego Rowu Afrykańskiego jest uznawana za gorszą od pianki tureckiej?
Czytaj »
Ze trzy razy poprawiałem już opisy w artykule Kształty fajek dotyczące bardzo znanych i lubianych wariantów billiarda z długimi szyjkami. Wciąż są jednak wątpliwości. Postanowiłem rozwiać je ostatecznie i popytałem Googlinkę oraz garść papierowych publikacji o sprawę... Canadian, Lumberman, Lovat i Liverpool - jak to swobodnie rozróżniać?
Czytaj »
Wczoraj pod artykulikiem-inicjatywą Yopasa, czyli w rodzącej się w pewnych bólach sekcji „Sokole oko”, rozgorzała niesamowita dyskusja. Nareszcie znalazł się temat, pod którym kilkakrotnie zabrał głos Jacek Rochacki, czyli JAR. Uradowało mnie to niesamowicie. Opowiem, dlaczego… Kiedy w październiku ubiegłego roku pomyślałem, że może warto byłoby założyć niszowy portalik dla miłośników fajki tradycyjnej –...
Czytaj »
Biorąc pod uwagę fakt, iż mało mamy literatury fajczarskiej w Polsce, obecność poradnika Maćka Maciejewskiego cieszy niebywale. Ze starszymi pozycjami bywa różnie – są rzadko dostępne, a jeśli pojawiają się na internetowych aukcjach, ich ceny są wprost kosmiczne. Nowa-stara fajka. Odnawianie, higienizacja, naprawy ma więc szansę stać się pierwszą lekturą młodych stażem fajczarzy. Odkąd...
Czytaj »
Trzeba zacząć od tego, że fajki z czarnego dębu są po prostu niepalne. Ten materiał jest jak kamień, bo to nie jest drewno, ale skamielina. Tak jak amonit nie jest muszelką ani wykopaliska z paleontologicznych wypraw na pustynię Gobi nie są gnatami dinozaurów. To wszystko są skały, a skały czy kamienie na ogół się...
Czytaj »
Japończycy wszystko przerabiają na swoja modłę. Cokolwiek trafiało do Kraju Kwitnącej Wiśni z innych kultur i spodobało się choćby na małą chwilkę, stawało się błyskawicznie rdzennie japońskie. Do końca II wojny światowej mieszkańcy tego kraju posiadali niesamowitą cechę narodową – każda importowana idea, sprawa i przedmiot bardzo szybko podporządkowywany bywał miejscowej rzeczywistości… Nie inaczej...
Czytaj »
Drewno owocowe oraz wymienione rodzaje surowców od pokoleń służą fajczarzom do eksperymentowania z własnoręcznym wytwarzaniem fajek domowych. Z wielu rodzajów drewna w domowym zaciszu powstają zarówno fajki "roppopodobne", jak i o wiele ambitniejsze formy fajkarskie.
Czytaj »
Muszę przyznać, że przez pierwsze lata mojej przygody z fajkami nie ceniłem fajek ryflowanych. Przeważnie nie poświęcałem im nawet wystarczającej uwagi, aby mogły ukazać mi swoje piękno. Dopiero od niedawna z zainteresowaniem spoglądam na niektóre okazy fajek tego typu. Nie warto pomijać faktu, że bardzo wiele z fajek ryflowanych jest w taki sposób wykańczane...
Czytaj »
Czasami spotykam fajczarzy, którzy twierdzą, że unikają fajek piaskowanych. Nie wydaje się, że jest to wybór głównie estetyczny, a raczej, że jest oparty na mitach, które otaczają w ten sposób wykańczane fajki... Wieść gminna niesie, że fajki piaskowane to wyrób nie najwyższej jakości, i że takie fajki nie zasługują na miano "high grade". Są...
Czytaj »
Niewiele można znaleźć w sieci opracowań na temat usłojenia, jest to bowiem temat tak niejednoznaczny, że nawet fajkarze z kilkudziesięcioletnim stażem nie bardzo chcą go podejmować. Zapewne przez samo sedno wrzośca – tajemnica, wyobraźnia i niekiedy klęska… Wrzoścowa bulwa to tajemnica największa, choć cięcie go na plastry nie jest wydaje się wielką sztuką… Te...
Czytaj »
Fajki bez skaz są bardzo rzadkie, a fajki posiadające w dodatku piękne usłojenie, dorównują rzadkością diamentom. Połączenie tych dwóch cech jest tym, za co niektórzy kolekcjonerzy są skłonni płacić bajońskie sumy. Bo płacimy właśnie za sporadyczność, za unikatowość. Fajki z najwyższej półki, to prawdziwe klejnoty.
Czytaj »