Wiele lat temu zacząłem przygodę z fajką z gruszy. Odkryciem był wtedy tytoń Da Vinci. Wanilia jednak okazała się dla mnie bardzo „ulotna”. Znikąd nie mogłem oczekiwać pomocy, nie miałem dostępu do Internetu. Przydałby się wtedy klub fajkowy… Na wiele lat odstawiłem więc palenie, a gdy postanowiłem znów stoczyć bój o fajkę, wyposażyłem się...
Czytaj »



















