Posts Tagged ‘ Perique ’

Samuel Gawith St. James Flake

2 maja 2013
By

Dwa dni temu odkopałem słój z St. James Flake SG, w którym dojrzewał sobie jakieś 6 – 7 lat.  Wcześniej raczej go nie paliłem, a jeśli nawet to nie posmakował mi na tyle by go zapamiętać. Wydaje mi się jednak, że trafił do słoja niepalony w związku z dość obfitymi zakupami w Synjeco, a potem,…

Read more »

Astley’s No. 109 Medium Flake

5 lutego 2013
By
Astley’s No. 109 Medium Flake

Co starsi z nas powiedzą, że teraz to już nie to samo, że kiedyś były inne, w domyśle, lepsze czasy.  Z fabryk wychodziły solidne, trwałe produkty, które miały jasne przeznaczenie. Nikogo to nie dziwiło i nikt się nad tym głębiej nie zastanawiał. Aż do teraz, kiedy to często z łezką w oku wspomina się to…

Read more »

Dunhill Nightcap

18 stycznia 2013
By
Dunhill Nightcap

Nightcap to jeden z tych blendów, gdzie możemy znaleźć dla siebie wszystko, czego oczekujemy od klasycznej mieszanki angielskiej. Smak, aromat, moc i tą charakterystyczną kołderkowatość. Dym się kłębi, bardzo powoli rozprasza sprawiając, że robi się przytulnie. Razem z kolejnymi pufnięciami zwalnia nasze tętno, mięśnie się rozluźniają. Może sporo marketingu w odbieraniu tego tytoniu w ten…

Read more »

Akcja recenzja – Astley’s 44

2 lipca 2012
By
Akcja recenzja – Astley’s 44

Zakończyliśmy akcję numer pięć. Recenzowanym tytoniem był Astley’s No. 44. Czyli kolejna wariacja na temat tego, jak Niemcy z Kohlkase und Kopp potrafią zrobić licencyjną mieszankę virginiową. Pozornie bogatą, bo – poza virginiami – zawierającą również domieszki Kentucky i Perique. Czemu pozornie? Bo nasi recenzenci jakoś tego bogactwa w rzeczonej mieszance nie odnaleźli. Co zresztą jest…

Read more »

Astley’s 44: recenzja @Boro

2 lipca 2012
By
Astley’s 44: recenzja @Boro

Z niecierpliwością wyczekiwałem mojej próbki. To mój debiut jeśli chodzi o recenzję tytoniu, a o żadną do tej pory się nie pokusiłem ze względu na fakt, że palę rzadko – góra raz, może dwa razy w tygodniu. Zazwyczaj mojemu paleniu towarzyszą też różne czynności, nie potrafię po prostu obchodzić się z fajką z należytym pietyzmem,…

Read more »

Astley’s 44: recenzja @Lolka

2 lipca 2012
By
Astley’s 44: recenzja @Lolka

Pamiętam jak jakiś czas temu (tutaj, na fajka.net.pl) prowadzono dyskusje na temat: ile należy wypalić tytoniu aby napisać rzetelną recenzję. No więc ile potrzeba? Według mnie to zależy od konkretnego blendu. Są tytonie, które poznajemy po wypaleniu dwóch, trzech fajek, a są takie dla których trzeba poświęcić więcej czasu. Można się również zastanawiać nad sensem…

Read more »

Astley’s 44: recenzja @Obzona

2 lipca 2012
By
Astley’s 44: recenzja @Obzona

Przed paleniem (uwagi wstępne) Po kilku dniach niecierpliwego oczekiwania na próbkę tytoniu wreszcie, za pośrednictwem kuriera, trafiła ona w moje ręce. Po otwarciu paczuszki mój zmysł wzroku rozpoznał ów obiekt, natomiast zmysł węchu potwierdził przypuszczenia. Tytoń ładnie pachniał, mimo iż nie mam dużego doświadczenia w mieszankach virginiowych, ten zapach rozpoznałem od razu. Lekko słodkawy aromat,…

Read more »

Astley’s 44: recenzja @Qwerty’ego

2 lipca 2012
By
Astley’s 44: recenzja @Qwerty’ego

Otrzymany tytoń miał formę broken flake, płatki z tych krótkich, równiutko ciętych. Inspekcja okiem nieuzbrojonym ujawnia dwie frakcje: jaśniejszą, dzielącą się dość łatwo na źdźbła, ze sporym udziałem drobnych żyłek, oraz bardzo ciemną, tworzącą zbite kompleksy bez wyróżniających się włókien. Ciemnych jest 50% albo i więcej, na oko trudno ocenić. Hasło akcji-recenzji „Va+coś” przekształciło mi…

Read more »

Astley’s 44: recenzja @tomasza_z

2 lipca 2012
By
Astley’s 44: recenzja @tomasza_z

Tytoń przyszedł w strunowej torebce w formie broken flake. Płatki lekko rozbite ale i takie w całości. Dziwne było to, że miały długość ok. 3 cm (do tej pory nie spotkałem się z takim krótkim cięciem). Nie wiem, czy organizator przyciął, by utrudnić identyfikację sekretnej próbki, czy takie były oryginalnie. Wilgotność: zdecydowanie właściwa. Gotowy do…

Read more »

Black Parrot: recenzja @goowpea

25 stycznia 2012
By
Black Parrot: recenzja @goowpea

Od zawsze lubiłem niespodzianki. Kołatające serce i trzęsące się ręce, kiedy otwieramy prezent pod choinką. Są to uczucia znane chyba każdemu dziecku. Ja właśnie jak to dziecko się czułem otwierając kopertę od Fajkowa. Wewnątrz powitał mnie woreczek z napisem „Próbka 10g Akcja – Recenzja”. Coraz bardziej zniecierpliwiony porywam woreczek i oglądam go z każdej strony.…

Read more »

Black Parrot: recenzja @Qwerty’ego

25 stycznia 2012
By
Black Parrot: recenzja @Qwerty’ego

Tytoń dotarł do mnie w małej „dealerce”, bez oznaczenia marki i nazwy tytoniu. Sam tytoń był w formie (very) broken flake, prawie mixture. Włókna tytoniu równo, jednorodnie cięte, o szerokości nieco większej niż 1 mm. Kolor tytoniu: w większości ciemnobrunatny, z jaśniejszymi źdźbłami sugerującymi, że są innym składnikiem, stanowiącym około 20% całości. Oprócz tego w…

Read more »

Black Parrot: recenzja @Perry’ego

25 stycznia 2012
By
Black Parrot: recenzja @Perry’ego

Pierwszy raz mam przyjemność pisać o tytoniu, o którym nie wiem kompletnie nic. W ogóle jest to moja pierwsza receznja. Nie będzie tu historii poetyckich ale fakty. Do spróbowania dostałem ok. 12 g tytoniu. Pierwsze wrażenia wizualne i dotykowe: Tytoń pocięty na coś w rodzaju drobnego broken flake.  Podobny do Robert McConnell Glen Piper.  Barwa…

Read more »

Black Parrot: recenzja @doca

25 stycznia 2012
By
Black Parrot: recenzja @doca

Przyznam, że zgłaszając się do „Akcji Recenzja” nie spodziewałem się jak trudne zadanie mnie czeka. Opisując tytoń, nie znając zupełnie jego składu czy pochodzenia można łatwo zabrnąć w kilka ślepych zaułków. Siłą rzeczy będę musiał się skupić bardziej na technicznych aspektach palenia otrzymanego blendu. Do rzeczy. Próbka dotarła do mnie błyskawicznie i już tego samego…

Read more »

Black Parrot: recenzja @ediego

25 stycznia 2012
By
Black Parrot: recenzja @ediego

Wrażenia wizualno-zapachowe: Tytoń ma formę broken flake. Kolor pomiędzy jasnym brązem a kawą. Wizualnie wydaje się, że to mieszanka ciemnej i jasnej virginii z przewagą tej pierwszej. Po otwarciu opakowania dałem powąchać żonie ten specyfik. Stwierdziła, że pachnie ładnie – suszoną śliwką. W mojej ocenie to za mało. Owszem, jest ta suszona śliwka, ale to…

Read more »

Scottish Cake

23 stycznia 2012
By
Scottish Cake

Szkoci to naród posiadający kilka interesujących rzeczy. Pierwszą z nich stanowi szkocka, oryginalna whisky, choć co prawda niektórzy nie przepadają za jej smakiem. Drugą może być muzyka – celtycka, folkowa – ciekawa dlatego, że inna. Jest w niej coś smutnego, ale i radosnego zarazem. Trzecią jest Scottish Cake od Roberta McConnella. Co prawda aktualnie Scottish…

Read more »