Okiem JARa: Dr Grabow

12 stycznia 2011
Autor:

No i mamy efekty artykułu Emila. Pan Jacek zgodził się, od czasu do czasu podzielić swoją wiedzą, intuicją, okiem.

W tym artykuliku link do fajki Dr Grabow jako przykład taniej, a użytkowo dobrej amerykańskiej alternatywy. O czym pisaliśmy już nie raz i na fajkanecie i na fmsie.
4 godzniy do końca. Zero zainteresowania. Koszt (z wysyłką) niecałe 29 zł.

Uwaga!
Przedstawiane w tej serii artykułów fajki z reguły wymagają podjęcia zabiegów przywracających im pierwotne funkcje użytkowe. Całe ryzyko związane z zakupem fajki ponosi kupujący, a rokowanie na podstawie opisu i zdjęć, pomimo olbrzymiej wiedzy i intuicji Pan Jacka, nie daje 100% gwarancji, że nabyta fajka będzie spełniała pokładane w niej nadzieje.

Zaszufladkowany w kategorii Sokole Oko w dniu 12 stycznia 2011 , 15:01

13 komentarzy do “ Okiem JARa: Dr Grabow ”

  1. yopas
    yopas dnia 12 stycznia 2011 o godzinie 15:13

    No i coś się zadziało. Ja się cieszę i jeszcze raz Panu Jackowi serdecznie dziękuję, a Emilowi również.

    • Rheged
      Rheged dnia 12 stycznia 2011 o godzinie 15:24

      Oł je! Tak się pisze historię :D
      A tak serio – świetna sprawa. Myślę, że należą się nam gratulacje. Takie więc składam i Panu Jackowi i Pawłowi. I dziękuję również :)

      A fajka genialna – trzeba będzie wreszcie zarejestrować się na tym E-Bayu.

  2. Noone dnia 13 stycznia 2011 o godzinie 09:50

    Dziękuję za wskazanie fajki.
    Zaryzykowałem. Czy było warto, to się okaże za parę dni.
    Jeżeli będą chętni na oglądanie, to mam możliwość wykonania zdjęć.

    • yopas
      yopas dnia 13 stycznia 2011 o godzinie 10:20

      Noone dziękuję za komentarz. Moje morale wzrosło pięciokrotnie!

      • Noone dnia 13 stycznia 2011 o godzinie 10:53

        :)
        Czy mogę się uśmiechnąć o komentarz dotyczący oczekiwanej wartości użytkowej tej faki: [cgi.ebay.co.uk]
        Od jakiegoś czasu chodzi za mną rhodesian.

        • yopas
          yopas dnia 13 stycznia 2011 o godzinie 11:08

          [fajczarze.pl]

          Myślę, że Pan Jacek coś doda, a może i Wojtek (keilwerth). Niestety o fajkach produkcji francuskiej wiem tyle, że są. A St. Claude, to taki francuski Przemyśl (oczywiście kwestia skali jest niebagatelna) – kolebka fajki.

        • KrzysT
          KrzysT dnia 13 stycznia 2011 o godzinie 11:13

          Ale to, co pokazałeś – to z każdej strony patrząc jest bulldog…

          • Alan
            Alan dnia 13 stycznia 2011 o godzinie 11:18

            Na upartego to i bullcap ;)

            • yopas
              yopas dnia 13 stycznia 2011 o godzinie 11:38

              Czepiają się, normalnie, jak ja. Ciekawe, czy tyle samo wiedzą o fajkach z Cogolin…

              • KrzysT
                KrzysT dnia 13 stycznia 2011 o godzinie 12:03

                Tyle samo ;) I jako obdarzeni niezłą pamięcią potrafią na przykład powiedzieć, że niejaki JSG miał fajkę z kogucikiem (czyli tej samej firmy, co Noone tu pokazuje czyli Courrieu), zakupioną na Allegro. Wystawiający zrobił zdjęcie na drewnianym stojaczku na tle zielonego płótna.

        • Jacek A. Rochacki dnia 13 stycznia 2011 o godzinie 12:36

          Moim zdaniem dokładniejsza ocena zależy od precyzyjniejszego zadatowania tej fajki, i tego niestety nie potrafię zrobić. Marka – znakomita, z przepiękną tradycją, fajka „na oko” wygląda bardzo sympatycznie. Wiemy: im starsza – tym lepsza. Ale pamiętając, iż nawet fajki z lat ’20′ – 50′ nie dają stuprocentowej gwarancji najwyższych wyobrażalnych jakości myślę, iż jeśli ten egzemplarz się tak poprostu podoba, a cena jest w granicach rozsądku (co już pozostaje do decyzji samego Zainteresowanego), to nie widzę przeciwwskazań poważnego zainteresowania się tą fajką.

          • Noone dnia 13 stycznia 2011 o godzinie 14:10

            Panie Jacku – dziękuję za pomoc w podjęciu decyzji.
            Nie jest to chodzący za mną rhodesian, ale kształt się podoba. Jak na „zaryzykowałem”, cena była dopuszczalna.

            Yopasowi i czepialskim ;) też dziękuję.

  3. Jacek A. Rochacki dnia 13 stycznia 2011 o godzinie 11:51

    Przepraszam za skrótowa formę wpisu.
    - bardzo, bardzo serdecznie dziękuję Panu Pawłowi za Jego wspaniałą pracę zamieszczania nadsyłanych Mu notatek
    - właśnie przesyłam kolejną porcję materiałów, tym razem obejmującego fajki francuskie
    - jeśli o Cogolin chodzi, to proponuję spojrzeć tak naprędce tu:
    [cogolin-provence.com]
    [courrieupipes.fr]
    LES PIPES DE COGOLIN
    ETS COURRIEUX et FILS
    58, Av G Clemenceau
    BP 85
    83312 Cogolin Cedex
    Tl : 04 94 54 63 82
    Fax : 04 94 54 63 83
    e-mail:courrieu.pipes@wanadoo.fr

Skomentuj ten artykuł

*