„Kto pyka, nie błądzi”

6 maja 2014
By

Kto pyka, nie błądzi

Rok temu zapowiedziałem dłuższą przerwę w pisaniu recenzji tytoniowych, co nie znaczy, że miałbym zaprzestać pisania o fajce.

W najnowszym majowym numerze magazynu „Kaleidoscope” ukazał się mój ‚reportaż’ „Kto pyka, nie błądzi”, w którym opisałem moje wieczory fajczarskie, rodzaje fajek oraz … ukryte znaczenie fajki w filmie Quentina Tarantino.

Artykuł niedługi, gdyż został niestety bardzo okrojony z treści przez red. Martynę Wojciechowską. Mam nadzieję, że mimo to przypadnie do gustu.

Całość dostępna w poniższym linku: http://issuu.com/lotpolishairlines/docs/kaleidoscope_1405/71?e=0

Kamerling

Tags:

4 Responses to „Kto pyka, nie błądzi”

  1. R.Woźniak
    7 maja 2014 at 10:49

    Kamerling paliłeś mieszankę angielską czy virginię z latakią? Gmatwa mi się to wszystko. Artykuł miły choć albo zbyt mocno okrojony albo po prostu brakło w nim paru wyjaśnień. Jako znający jakieś tam podstawy okołofajczarskie mam niedosyt.

    • Boro
      Boro
      7 maja 2014 at 15:14

      Nieznający podstaw coś tam zrozumie mimo dużych generalizacji. Że Dunhill najlepszy itd. To było swoją drogą średnie, bo można było wspomnieć o dunhillu jako marce z wyższej półki cenowej, ale ja osobiście wspomniałbym w tym miejscu o tym, że fajka potrafi kosztować kilkanaście tysięcy euro czy cuś.

      Ja rozumiem o co chodzi z angielską mieszanką, ale osoba postronna jak chwilę dalej czyta, że tytonie są z kompletnie innych rejonów ma prawo być zdezorientowana.

      Generalnie fajnie, że powstają takie artykuły, zwracające uwagę ludzi z zewnątrz. I że się je publikuje. Zawsze jest szansa, że się środowisko powiększy.

    • Kamerling
      7 maja 2014 at 15:23

      Mieszankę angielską bazującą na virginii i latakii ;)

      Wszelkie nieścisłości wynikają z tego, że redakcja dała materiał do druku po uprzedniej amputacji połowy tekstu o czym mnie nie poinformowała, ergo: brak mojej autoryzacji ostatecznej wersji… co wiele nerwów mnie kosztowało.

  2. KrzysT
    KrzysT
    7 maja 2014 at 20:45

    Coś wypada napisać, a nawet pochwalić… więc pochwalę: ładne zdjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*