Okiem JARa: Astley’s

13 stycznia 2011
By

Dziś prawdopodobnie uda mi się wkleić (oprócz tego artykułu) linki do fajek nieco droższych. Warto jednak poczytać, co pisze Pan Jacek, nie tylko ze względu na te, konkretnie zamieszczane linki, ale również, by zdobyć jakiś kapitał wiedzowy na przyszłość. Żeby wiedzieć np, że:

Astley’s „To nazwa trafiki przy Jermyn Street 109 i wogole firmy/marki londynskiej. Astley’s zamawial fajki sygnowane swa sygnatura u roznych a w swietle mej wiedzy zawsze topowych producentow z Dunhillem włacznie. No i niedawno mielismy na naszym FMS oferte Kolegi z Krakowa chcacego sprzedac lovata Astley’s w edycji Tudor Rose; być moze oferta jest wciaz aktualna

a canadian Astley’s tez w edycji Tudor Rose jest oferowany tu

Fajka oferowana jest za 14 Funtow; przesylka droga – ponad 6 Funtow. (przyp. Y. czyli po naszemu c.a. 93zł)


ALE: sledzac Ebay widac, ze Astleye sa oferowane jako regula za znacznie wyzsze pieniadze – popatrzmy na sklepik własciciela Astley’s i James Upshall

Tozto są wielkie fortuny do zaplacenia !

To na czym polega sprawa ? ano na mojego „nosa” rzecz sprowadza się do wykonawcy danych linii/edycji. Zauwazmy, iz te kosztowne Astleye sa produkcji takich wykonawcow jak Dunhill. Wiem, iz wiele Astley’s sa wykonane przez Leslie Wooda (Ferndown) czy James Upshall. NATOMIAST: w fajkowych kregach brytyjskich wroble od dawna cwierkaja iz linia Tudor Rose byla zlecona do wykonania w Danii ktoremus z wytworcow dunskich. I w mojej intuicji to moze wplywac na mierne zainteresowanie i na cene nizsza niz ceny tych wykonanych przez brytyjskich wykonawcow egzemplarzy.

O ile mi wiadomo wlasciciel Astley’s p. „Moty” Ezrati jest osoba wielce wiarygodna i sam jest powaznym zbieraczem i palaczem fajki. Nie sadze, czy raczej: nie mam podstaw podejrzewac, aby dopuscil na rynek tzw „badziewie” sygnowane marka ktorej jest wlascicielem. P Ezrati swiadomie prowadzi/jest wlascicielem obu niszowych a wysoko cenionych marek: Astley’s i James Upshall. Trudno mi powiedziec cos wiecej, ale poszukujac fajki w granicach 100 PLN chyba bym sie powaznie zainteresowal takim Astley Tudor Rose; sam mam jednego Astleya ale on jest zrobiony przez Dunhilla i potwierdza znakomita renome tak Astleya jak i swego wytworcy Dunhilla.”

Uwaga!
Przedstawiane w tej serii artykułów fajki z reguły wymagają podjęcia zabiegów przywracających im pierwotne funkcje użytkowe. Całe ryzyko związane z zakupem fajki ponosi kupujący, a rokowanie na podstawie opisu i zdjęć, pomimo olbrzymiej wiedzy i intuicji Pan Jacka, nie daje 100% gwarancji, że nabyta fajka będzie spełniała pokładane w niej nadzieje.

Tags: ,

One Response to Okiem JARa: Astley’s

  1. yopas
    13 stycznia 2011 at 09:50

    Astely’s – trafika przy Jermyn Street 109.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


*