Odświeżanie ustnika

12 października 2011
Autor:

Witam. „Renowacja” fajki bardzo fajna i wciągająca rzecz. Jednak nie mogę przeskoczyć jednej rzeczy – ustnika. Poniżej link do pięknie odnowionej przez jalensa fajki:  link do jalensowej fajki i tu moje pytanie ustnik był kolorowy a jest czarny jak smoła. Pytam się jak? Papier ścierny, jakaś pasta, spirytus, coś?

Zaszufladkowany w kategorii Zamiast Forum w dniu 12 października 2011 , 08:10

8 komentarzy do “ Odświeżanie ustnika ”

  1. Krzaq
    krzaq dnia 12 października 2011 o godzinie 12:38

    Hejas tak na szybko kilka Fajkanetowych linków:
    [fajka.net.pl]
    [fajka.net.pl]
    [fajka.net.pl]
    [fajka.net.pl]
    [fajka.net.pl]

    w każdym z artykułów jest coś o ustnikach.

  2. zogaor dnia 13 października 2011 o godzinie 07:34

    Dzięki krzaq za linki jednak nadal nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie (w linkach jest więcej o odnawianiu fajek, a prawie nic o ustnikach)(chyba, że niewidomym na odpowiednie fragmenty tekstu jestem).

  3. PiotrekN
    PiotrekN dnia 13 października 2011 o godzinie 08:23

    W skrócie wygląda to tak, najpierw papier ścierny powyżej 1500, potem polerka z woskiem carnauba i będzie pięknie. wskazana ostrożność przy logo na ustniku, aby nie zdjąć go papierem, oraz przy polerce przyda się sprzęt z regulacją obrotów.

  4. Krzaq
    krzaq dnia 13 października 2011 o godzinie 12:51

    w tym artykule:[fajka.net.pl] w komentarzach rozwinęła się dosyć mocno debata o ustnikach i metodach ich odnawiania.
    Także w tym artykule jest ładny opis renowacji min. ustnika:
    [groups.google.com]
    Podaję również link do zdjęć mojej fajki przed i po (trochę się pochwalę choć nie wiem czy jest czym :) )
    [picasaweb.google.com]
    ja stosowałem metodę papier->domestos->cif->ludwik->pasta do ebonitu
    ->carnauba oczywiście także wyciorowanie ustnika. Wszystko ręcznie bo nie miałem dostępu do warsztatu. Jak widać zadziałało całkiem nieźle. Pozdrawiam.

  5. Wojtek Pastuch
    Wojtek Pastuch dnia 14 października 2011 o godzinie 00:28

    O ustnikach dużo już napisano i właściwie wszystko wiadomo, ale jakbyś chciał kiedyś sprzedać tego Stanwella, to ja biorę od razu :)

  6. zogaor dnia 14 października 2011 o godzinie 07:32

    Dzięki wielkie! Wyraźnie zapomniałem, że komentarze to ogromne źródło wiedzy. Pozdrawiam wszystkich chętnie niosących pomoc. Niechętnie niosących też pozdrawiam.

  7. JSG
    JSG dnia 14 października 2011 o godzinie 21:17

    Najprościej jest włączyć polerkę o tarczy średnicy minimum 125 mm, zadać ostrą pastę polerską, w sposób zgodny ze sztuką i polerować- na fajce, której końcówkę szyjki zabezpieczamy np taśmą typu skocz- cienka i śliska dzięki czemu nie ma problemu ze zdjęciem bejcy z fajki na końcu szyjki. Po tym jak ustnik stanie się czarno matowy- zwykle od zielonego do czarnego trwa to kilkadziesiąt sekund, zmieniamy tarczę- warto wyłączyć polerkę przed tą operacją, na podobną, ale przeznaczoną do innej pasty, pasty wykończeniowej, np białej pasty kredowej i powtarzamy operację do uzyskania nieprzyzwoitego połysku. Kolejnym, nie koniecznym etapem, jest kolejna zmiana tarczy na miękką tarczę bawełnianą przeznaczoną do woskowania, zdejmujemy taśmę z szyjki, zadajemy wosk carnauba na tarczę i polerujemy do uzyskania więcej niż nieprzyzwoitego połysku.

    Jeśli w pierwszym etapie, okazuje się że nalot na ustniku jest oporny, wybielacz chlorowy do tkanin- jest lepszy i skuteczniejszy od domestosa, do słoika i miąchamy, miąchamy, miąchamy, po kilkudziesięciu sekundach wyjmujemy- najlepiej pęsetą i myjemy pod kranem wodą z płynem do naczyń, myjemy, myjemy, myejmy, oczywiście środek również za pomocą wyciora z płynem, a nawet mleczkiem typu cif.
    Po tej operacji wycieramy ustnik i powtarzamy próbę polerowania- zwykle skutecznie.

    W przypadku sygnatur, jest kilka metod na ich blendowanie, można kapnąć na nie parafinę, można zakleić skoczem, a czasem nawet posmarować dowolnym tłuszczem, np masłem. Pamiętać trzeba że zostanie wówczas przebarwiona plamka wokół sygnatury, ale w przypadku starych fajek, o wartości kolekcjonerskiej, warto o sygnaturę dbać.

    Oczywiście, mojem cholernie subiektywnem zdaniem…

  8. Krzaq
    krzaq dnia 14 października 2011 o godzinie 21:20

    Zdążyłem się zżyć z tą fajką i raczej nie planuję odsprzedawania. Ale jeśli kiedyś przyjdzie mi do głowy taki pomysł albo jak przyuważę ten model na jakiejś aukcji to na pewno dam znać.

Skomentuj ten artykuł

*