Nie chciałem fajki, mimo to mam fajkę

25 kwietnia 2013
By

Pojawił się ostatnio na fajkarskim rynku nowy, młody, nieokrzesany artysta. Rozpiętość estetyki i wzornictwa jego fajek jest duża, czasem nawet przerażająco duża. Odnoszę wrażenie, że wciąż szuka własnego stylu lub wciąż stara się go wypracować. Jednakże jest to już moment, kiedy co bardziej obeznani  spojrzą na jego fajki od razu rozpoznając autora. Na Fajkanecie możemy obserwować jego rozwój niemalże od samego początku. Przynajmniej od tego początku, którym się nam wszystkim pochwalił.

Czy rośnie konkurencja dla dotychczasowych fajkarzy? Na pewno jest to twórca z dobrym zapleczem warsztatowym, czego nie ja jeden, jako amator tego nierównego sportu, bardzo koledze zazdroszczę. Pracy przed nim jeszcze trochę jest, ale pierwsze fajki już zdążył sprzedać, co dobrze rokuje. Może niebawem ktoś będzie mógł napisać o koledze tekst porównywalny do yopasowego „Pipe’s not dead”.

Jednak póki co to nie jest tekst o kolejnym rzemieślniku, tylko o jego małym skromnym dziele. Oto fajka, którą mam przyjemność posiadać. Jest to pierwsza fajka nowa – niepalona, którą zdecydowałem się kupić.  Zrobiona na zamówienie według moich niezwykle dokładnych wytycznych dla jasności zamieszczonych poniżej:

 

Szkic

 

Poza rysunkiem były jeszcze jakieś ustalenia odnośnie wykończenia i klocka, z którego fajka miała zostać wykonana.

No i co wyszło? Nieco przechwalając to taki „root briar”. Ładne usłojenie, kształt poker z kominem typu dublin i nosewarmer w jednym. Nie bejcowana, bez carnauby, czysty wrzosiec. Tak naprawdę moim celem było to, żebym mógł sam nałożyć bejcę, wyróżnić usłojenie i wykończyć. Nic z tego, zostawiam tak jak jest. Z przyjemności pozostawiam sobie nałożenie carnauby i wyglancowanie na błysk. Chyba, ze ktoś ma i podzieli się pomysłem jak uzyskać lepszy kontrast usłojenia, nie zmieniając koloru. Fajka na dzień pisania tekstu niepalona, ale chyba przeznaczę ją pod jakieś tytonie typu scented lub czyste Virginie. Więcej nie powiem, więcej nie napiszę. Ale mogę pokazać:

Kilka rzutów oka na fajkę.
Numero uno
Numero dos
Numero tres
Numero quatro

Fajka z kołeczkiem od tego samego twórcy
Numero cinco

Oraz z woreczkiem
Numero seis

Przedstawiam także film będący marną podróbkę filmików z Al Pascii:

P.S. Chyba nie napisałem nigdzie w tekście, że fajka jak i kołeczek są dziełem ANDYWOODSA, ale wyrażam nadzieję, że kto mógł ten się domyślił ;)

Tags:

21 Responses to Nie chciałem fajki, mimo to mam fajkę

  1. yopas
    25 kwietnia 2013 at 09:32

    Gratulacje, bardzo ładny fajek Wam wyszedł.Jeśli chodzi o kontrast to, jak mi się wydaje, tylko umiejętne bejcowanie może bardziej wyciągnąć słoje. Może Tomek Z. mógłby tu pomóc, albo Wojtek…
    UkłonY,

    • KrzysT
      KrzysT
      25 kwietnia 2013 at 09:44

      Ale autor przecież napisał, że chciał virgin. I słusznie. A wybarwi się sama, z czasem, od palenia.
      Bardzo ładna pipka. Jak nie lubię cherrywoodów (bo bliżej temu niż do pokera IMHO), tak ta jest fajna.

      • R.Woźniak
        zogaor
        25 kwietnia 2013 at 09:53

        No i teraz muszę się dowiedzieć czym charakteryzuje się cherrywood :-P

        • KrzysT
          KrzysT
          25 kwietnia 2013 at 10:02

          Poker – szyjka w jednej płaszczyźnie z dnem. Pod kątem 90 stopni do główki.
          Cherrywood – szyjka pod kątem, „wejście” w główkę ponad dnem. Kształt jak większość wiśniówek/czereśniówek Roppa (nomen omen) – z tą różnicą, że w kanonicznej wersji dno jest płaskie (Roppy mają wypukłe).

          • R.Woźniak
            zogaor
            25 kwietnia 2013 at 10:05

            Dzięki. przy okazji szukania kształtu trafiłem na taki miły obrazek: http://thepipeguys.com/wp-content/uploads/the-pipe-shape-poster.png

            • ANDYWOODS
              25 kwietnia 2013 at 21:16

              Dzięki za zamieszczone tekst i obrazki. Przy okazji czytania komentarzy i guglowania znalazłem coś takiego: http://www.briarpatch.biz/cart/Details.cfm?ProdID=45062&category=7&secondary=83

              Wydaje mi się, że nasz:) ustnik lepiej pasuje.

              Jeszcze raz dzięki za wpis i pochlebną recenzję.

              • R.Woźniak
                zogaor
                25 kwietnia 2013 at 21:27

                No teraz o już oskarżenie o plagiat pójdzie jak nic. Dobrze, że ten ustnik inny. Jakby co ja tej fajki Baldo przed dniem dzisiejszym nigdy nie widziałem. A co do „nasz” to ja tylko kilka kresek długopisem na papierze postawiłem (i jedną w paincie). Co do stawiania tych kresek to fajna zabawa tak sobie rysować fajki.

    • R.Woźniak
      zogaor
      25 kwietnia 2013 at 09:52

      Tomek coś pisał o jakimś szlifowaniu brązem w swoim artykule o Baldo, ale podejrzewam, że to może być zbyt droga procedura w stosunku do wartości mojej fajki.

  2. 25 kwietnia 2013 at 11:19

    Jak la mię – to żeście zmontowali Baldo like fajurkę. Bardzo ładna. Bardzo.
    Co do kontrastu – to jest wiele dróg. Oczywiście – takiego jak Eltang – to ja nie potrafię zmajstrować. A taki jak potrafię, to ciemny brąz + szlif 320 + brąz + szlif 320 i gotowe (jeśli ma być surowy).
    Normalnie daje się jeszcze czasem żółtą lub tzw „tan” (nie umiem przetłumaczyć) bejcę i potem carnauba. Tak robię ja. Nie robię z tgo tajemnicy. Efekty – widzieliście sami.

    • R.Woźniak
      zogaor
      25 kwietnia 2013 at 11:25

      No i masz, załapał skąd (między innymi) pomysł na kształt fajki. Ogólnie bejcowanie naprzemienne nie jest mi obce ale chciałem tego uniknąć. Muszę w końcu przećwiczyć zabarwienie nadmanganianem potasu i przeszlifowaniem, ale to na jakimś wolnym odpadku z wrzośca. Może coś z tego wyjdzie na przyszłość.

    • Boro
      Boro
      25 kwietnia 2013 at 14:25

      Z obowiązku studenta tłumaczeniówki: tan to cielisty (bo tan to m.in. opalenizna) lub topazowy, bo znalazłem w bardzo dobrym słowniku takie określenie w stosunku do barwy topazu, choć w angielskim również mówi się „topaz” i to nawet częściej. „Tan” się też mówi o kolorze butów, bielizny dla kobiet etc. i to są te ciałowe/cieliste właśnie.

      Mam nadzieję, że napisałem to w miare zrozumiale. ;)

      • KrzysT
        KrzysT
        25 kwietnia 2013 at 14:53

        Mateusz, Wiki definiuje „tan” następująco: „Tan is a pale tone of brown. The name is derived from tannum (oak bark) used in the tanning of leather.” („Tan” jest jasnym odcieniem brązowego. Nazwa pochodzi od „tannum” (kora dębowa – tu chyba raczej wyciąg z niej* (przyp. mój ;)) używana w procesie garbowania skór.))

        W kontekście ciała pojawia się on chyba tylko tak, jak napisałeś w odniesieniu do opalenizny, choć w literaturze spotkałem się z nim jeszcze do określenia hm, cery/koloru skóry ludzi z południa. Co ciekawe, raczej w kontekście Europy/Bliskiego Wschodu; przy Azjatach pojawiało się częściej „tawny”.
        O, tutaj jest paleta kolorów (jest i jeden i drugi ;))
        http://en.wikipedia.org/wiki/Tawny_%28color%29

        Łatwo zauważyć, że ilość określeń na paletę kolorystyczną brązów jest tam ogromna. Dla porównania polska paleta z nazwami http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_kolor%C3%B3w – od razu uprzedzam, że szukając polskiego odpowiednika po RGB – poległem ;)

        Ale mam pewne opory przed tłumaczeniem „tan” na „cielisty”. Po polsku cielisty to inaczej „perłowo-różowy”, a konkretnie:
        RGB (Hex): #FFE5B4
        RGB (Dec): 255,229,180
        Tłumacząc na ludzki – bardziej w róż, niż w brąz ;)

        edycja * Jednak nie. Doczytałem, że chodzi o zgniecioną/pokruszoną korę dębową.

        • 25 kwietnia 2013 at 15:02

          W sobotę będziemy w moim warsztatku, zrobimy próbę, zobaczycie.

        • radekb
          radekb
          25 kwietnia 2013 at 15:21

          Ja mam Sunrise’a Tawny Grain. Nie bardzo on cielisty, taki brązowawy raczej.

          • KrzysT
            KrzysT
            25 kwietnia 2013 at 15:52

            Bo „tawny” to w ogóle inny kolor – żółto-brązowy. Z twojej bajki – puszczyk to jest po angielsku „tawny owl” ;)

            • Boro
              Boro
              25 kwietnia 2013 at 17:51

              Ale tan też jest definiowane jako żółto-brązowy. Bardzo nieprecyzyjna ta nazwa i jak na odniesienie do konkretnego koloru, to bardzo jest ona nieprecyzyjna. ;)

              • KrzysT
                KrzysT
                25 kwietnia 2013 at 19:05

                Tan is a pale tone of brown.
                Nie wiem, gdzie tu widzisz żółty :>

    • Zyrg
      zrg
      4 lipca 2013 at 16:20

      Tak czytam i pytanie mam: jest duża różnica w obróbce bejcy nitro-spirytusowa? Bo mam ciemny brąz na nitro (powinien wnikać głębiej IMO) i spirytusowy, jaśniejszy. Boję się natomiast, że jak pojadę tym nitro, to już tego nie zedrę i będę miał faję w kolorze podłogowego wenge. Obie bejce to Dragony. Dzięki z góry!

  3. Boro
    Boro
    25 kwietnia 2013 at 19:30

    Żeby to było takie proste… Każdy słownik co innego śpiewa. :>

  4. Lolek
    Lolek
    25 kwietnia 2013 at 21:24

    Bardzo ładna fajka, usłojenie też przyjemne.

  5. Julian
    15 lipca 2013 at 18:32

    To taki zwyczajny Baldo Baldi za 2000 eurasów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*