Zapalniczka WIN 2000 w edycji de luxe

7 listopada 2017
By

Witam.
Tym razem oferuję na sprzedaż kapitalną zapalniczkę WIN 2000, w edycji de luxe i w perfekcyjnym stanie! Stan kolekcjonerski, pełen komplet – zapalniczka, pudełko, mieszek i papiery. Sprawna w 100%
Piękna (dosłownie jedno „przytarcie skórki” – widać na foto) i stylowa. Stan powłoki galwanicznej perfekt – niemal jak nówka sztuka. Ciekawe wykończenie jakby skórkowe.
Zapalniczka podobna wymiarowo do dunhillowskiego Rollagas. Równie kapitalna jeśli idzie o ergonomię i bardzo fajna konstrukcyjnie.
Te zapalniczki w latach 70 czy 80 to była średnio-wyższa półka na trafikowych wystawkach i witrynkach. Przekładając to na dzisiejszą „jakość” tego asortymentu – biją na łeb niemal wszystko poza renomowanymi i naprawdę drogimi zapalniczkami. Wszystkie te Cozy, myony i inne duperele z ChRL nawet nie umywają się jakością i trwałością do takiej porządnej zapalary jak mój WIN :) Dziś, to ona jest pełnoprawna klasa „premium” :)
W pełni metalowa, wraz ze zbiornikiem. Solidna i niezawodna konstrukcja. W razie potrzeby – dość przyjazna w serwisowaniu – nie ma tu rozwiązań jednorazowych! Wszystkie uszczelnienia można bez problemy wymienić. Serwisowałem już kilka takich zapalniczek i w razie czego służę pomocą.
Reasumując – jest to super zapalniczka na naprawdę długie lata użytkowania. W stanie niemal sklepowym. Zdecydowanie polecam komuś kto szuka niezawodnego i stylowego sprzętu.

Fotki: 

Sprzedam w cenie 120 pln z przesyłką. To, w relacji do jakości – cena śmieszna!
Za dodatkową, niewielką opłatą (do ustalenia priv.) możliwa jest przeróbka na wersję fajkową.
Zapraszam i pozdrawiam, Andrzej

12 Responses to Zapalniczka WIN 2000 w edycji de luxe

  1. Andrzej K.
    7 listopada 2017 at 21:28

    bum, cyk i krótka piłka… zapalniczka w rezerwacji

  2. P_iter
    P_iter
    8 listopada 2017 at 09:32

    Tak z ciekawości. Na czym polega przeróbka na wersję fajkową i czy jest to przeróbka odwracalna?

    • KrzysT
      KrzysT
      8 listopada 2017 at 10:43

      P_iter, przeróbka na wersję fajkową polega zazwyczaj na wymianie/modyfikacji dyszy w taki sposób, że płomień jest kierowany tak, jak to zazwyczaj bywa w dedykowanych zapalniczkach fajkowych, czyli pod kątem, a nie pionowo w górę (uwaga: określenie „pod kątem” może oznaczać, że płomień „wychodzi” z dyszy pod kątem 30-45 stopni (zazwyczaj stosowane rozwiązanie) w stosunku do pionowej, lub poziomej osi zapalniczki).
      Zwiększa to wygodę korzystania przy zapalaniu fajki. Co oczywiście nie znaczy, że „zwykłą” zapalniczką się nie da, ale bezsprzecznie dedykowane rozwiązanie jest bardziej komfortowe.
      Co do odwracalności procesu, to musi się wypowiedzieć Andrzej – ja tylko dam świadectwo, że umie – mam Marumana w mniej typowym wykończeniu (w ogóle mam wrażenie, że ten sam model Marumana miewał więcej wariantów w wykonaniu z papierosową dyszą), który Andrzej przerobił mi na fajkowy i działa pięknie.

  3. P_iter
    P_iter
    8 listopada 2017 at 11:10

    Dzięki Krzyś za wyjaśnienie.
    Andrzej, nie masz takiej drugiej?

    • Andrzej K.
      8 listopada 2017 at 12:05

      Cześć.
      Jak Krzysiek Ci doskonale wyjaśnił – przeróbka polega na zmianie kierunku wypływy strumienia gazu z dyszy z wertykalnego na horyzontalny. W efekcie, płomień przyjmuje po mniej/bardziej łagodnym łuku kąt około 45′. Dzięki temu, wygodniej jest nacelować w komi fajki, wygodniej trzymać zapalniczkę, nie parzymy palców, nie osmalamy rimu tak bardzo i docieramy płomieniem do samego dna fajeczki jak trzeba.

      Nie we wszystkich zapalniczkach się da dokonać takiej przeróbki. Są pewne uwarunkowania konstrukcyjne które wykluczają takie rozwiązanie.
      Nie we wszystkich też przypadkach da się dokonać przeróbki w sposób odwracalny – w tym konkretnym modelu WIN, taka sztuczka nie jest możliwa. Przeróbka niesie tu konieczność ingerencji w konstrukcję i jest nieodwracalna (choć można wrócić do płomyka pionowego, ale zapalniczka już nigdy nie będzie taka jak przedtem ;)

      Już, np pokrewna zapaliczka WIN 3000 – taką możliwość oferuje. Przeróbka jest możliwa i odwracalna.

      Przeróbki takie robiłem już min w marumanach, dupontach, colibri, coronach, WIN, dunhillach, i kilku innych… (nie, żebym się chwalił ;), ale jako chyba jedyny przrabiałem skutecznie nawet rollagasa na zapalniczkę fajkową). I w wielu przypadkach całkiem fajnie to wychodzi.

      Niestety, drugiej takiej samej nie posiadam. Mam co prawda jeszcze jednego WIN z serii 2500, ale to zapalniczka raczej z damskim wykończeniem i użytkowana przez mą małżonkę ;)
      W każdym razie – zdecydowanie polecam te zapalniczki. Są świetne jeśli idzie o jakość/trwałość/konstrukcję.
      Pozdrawiam, Andrzej

      • P_iter
        P_iter
        9 listopada 2017 at 19:38

        Dziękuję.

  4. Andrzej K.
    8 listopada 2017 at 11:50

    Zapalniczka sprzedana. Dziękuję za uwagę :)

    • cortezza
      cortezza
      8 listopada 2017 at 18:18

      Kurczę, a mój Rollagas zaczął „prychać” ogniem… Co robić, Andrzeju?

      • Andrzej K.
        8 listopada 2017 at 22:02

        możesz sprecyzować termin „prychać”?
        Czy chodzi o niestabilny płomień? Bo jeśli tak – zasadniczo winny jest syf w gazie… Odkłada się on na filtrze reduktora i na zaworze dyszy w postaci jakby „mazutu” który zakłóca prawidłowy przepływ gazu przez dyszę.
        Jeśli masz na myśli inne symptomy – opisz proszę.
        To zapalniczka ode mnie? Jeśli tak, zapakuj i wyślij. Poradzimy co trzeba ;)

        • cortezza
          cortezza
          9 listopada 2017 at 10:22

          Mimo stałego ustawienia przepływu gazu raz płomień jest normalny, a raz na kilka-kilkanaście odpaleń ogień bucha jak ze startującej rakiety, prycha, kaszle i bździ, czasem gaśnie przy takim gwałtownym spalaniu, słychać wtedy głośno ulatniająy się gaz z dyszy. Muszę wtedy od nowa regulować przepływ i na jakiś czas to pomaga. Problem jednak regularnie powraca. Kiedy kupiłem zapalarę od Ciebie nic takiego się nie działo, aparat szaleje od około pół roku.

          • Andrzej K.
            10 listopada 2017 at 12:23

            Na 99% jestem przekonany, że zawór dyszy zapaćkany wspomnianym „mazutem”.
            Coraz bardziej skłaniam się do wprowadzenia przy serwisowaniu zapalniczek stałego nawyku upychania w zbiornik pakuł z waty bawełnianej. W pewnym stopniu działa to jak dodatkowy filtr oczyszczający gaz. Albo – wzorem Duponta, stosować papierowe woreczki z węglem aktywnym… W gazie, nawet wysoko rafinowanym, zawsze jest odrobina wody i jakichś tłuszczów mineralnych – i to właśnie odpowiada za gnojenie filtra i dyszy.

            Podeślij proszę tą zapalniczkę do sprawdzenia i regulacji. Pozdrawiam, Andrzej

            • cortezza
              cortezza
              10 listopada 2017 at 17:00

              I tak zrobię, dzięki serdeczne!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*