Giveaway #3 Przyszedł doktor… i nie wyszedł.

16 maja 2013
By

Dzień Dobry. Bon jour. Good morning. Właściwie nie wiem, po jakiemu mam mówić. Umówmy się, że po polsku. Pochodzę z… Anglii. Albo może z Francji. Ale raczej z Anglii. Co to za różnica? Nazywam się Plumb. Powiem w zaufaniu, że to po takiej jednej sekretarce. Nazwisko może takie sobie, ale czy lepsze jak Rubinowicz? Nieważne. Zresztą, może kojarzysz?
Że z czym niby? A o GBD słyszałeś? No to tyle ci powiem, że jestem takim lepszym GBD. Bzdura? Nie znasz się zupełnie na ekonomii mój drogi golfie. Tyle ci powiem. Tańszy jestem to znaczy lepszy, bo za mniej pieniędzy możecie mieć… Ach, co ja będę tłumaczył.No i… doktorem jestem. Nie żadnym tam honoris causa, na Islamskim Uniwersytecie Ludowym w Timbuktu. Po prostu jestem takim prawdziwym, jak inny doktorzy, na przykład: Dr. House, Dr. No, Doktor Żywago. Jestem doktorem… i przyszedłem wyleczyć twój dobry nastrój. A ty, golfie jeden, ładnie się sprawisz żebym wyglądał, smakował i pachniał wzorowo. I żebym się paniom podobał. No!

Zapraszam pana Dr. Plumb wtedy na warsztat. Proszę się obawiać to tylko KOSMETYKA. Nie wygląda pan wcale źle. Tak na pierwszy rzut oka. Zzieleniały ustnik (lekko). Opalał się Pan doktorze?

dr.plumb zdj 1

Proszę tego więcej nie robić. Szkodzi to. Sam pan wie. Ale główka do góry – godzinka roboty. Drapania się pan boi ? No cóż, drapać będziemy, bo musimy. Proszę się odprężyć. Zajrzyjmy w komin. Usuwanie nagaru.

dr.plumb zdj.2

Był pan z tym u kogoś innego? Tak myślałem. Ktoś się tym wstępnie zajął. Parę ruchów kołkiem i po sprawie. Rim osmalony. Odrobinę węglowy. Ale przecież dam radę . Coś się wymyśli. Sandblast sponiewierany. Wytarty z jednej strony . Nie chodził pan w woreczku? Wygląda pan z tym nawet nobliwie. Tak? Zgadzam się. To kitowanie nie prezentuje się ładnie. Tamto też nie. Chce pan, żeby usunąć? Głębokie pan mówisz. Zrobimy tak, że mucha nie siada. Pyta pan, czy pan śmierdzi? Niespecjalnie. Da się wytrzymać. Oczywiście, że Pana wykąpiemy. Proszę się pochylić. Trochę załaskocze. To tylko wycior. No, no. Sądziłem, że jednak Pan jesteś bardziej czysty. Proszę tylko spojrzeć . Oj nieładnie. Proszę oto broszurka. O higienie odtylcowej.
Tak? Że niby Anglicy myją się raz w tygodniu, a Francuzi raz w miesiącu? Pan poleżysz w cieczy! Oj, poleżysz pan! Zaczniemy o ustnika.Papierem 800 pod wodą? Zgadza się pan, prawda? Nie za gruby? Coś nie tak? Ugryzł ktoś pana? Dlaczego pytam? Bo takie obłupane i wklejone spod utlenienia wychodzi. Czy będzie widać? No przykro. Odrobinę będzie.

dr.plumb zdj 3

Proszę na to w przyszłości uważać. Może gumę ubierać. Nie lubi pan? No, w pana wieku trzeba się powoli do niewygód przyzwyczajać. Przede wszystkim nie dawać się gryźć. No, teraz zajmiemy się górą ustnika. Tak wiem, sygnaturkę zasłonimy. Proszę taśmą raz, dwa. Tak… uważam, żeby nie zaoblić. A wie pan, mam taki nowy środek. Że niesprawdzony? To metoda historyczna jest. Doktorze trochę szmerglem przejadę. 

dt.plumb zdj.4

 Mniej drapie. A widzi pan, jak ładnie czerń odzyskuje. Kropeczka jakby czerwieńsza. Mówiłem, nie ma się czego bać.

dr.plumb zdj 12

Uśmiecha się pan. Ja też . Starwax działa. No dobrze. To teraz pasty. Takie niemieckie. W ogóle nie drapnie i nie zaboli. Proszę poszoruje się o jeans pastą .

dr.plumb zdj 6

 Na koniec polerka. Ciepło prawda? Wszystko ręcznie. Pełna staranność. Acha! Słyszał o Dremelu. Boi się Pan. U nas Dremela nie ma . My nie stomatologia. A co z pańską główką? No, skoro pan jesteś doktorem to głowa nie od parady. Prawda? Dużo pan ma na tej głowie. Ho, ho, ho!

dr.plumb zdj 8

To żeśmy się pośmiali, a teraz pora na komin. Uwaga podrapię trochę. Że co? Kręci się panu w główce. Gradacja 300 na buczynowym kołku. Nie ma żartów. Spokojnie.  Na rim uważam. Dużo nie ma. Pan zobaczy, jak się ładnie nauczyłem papier ciąć. Kolega jeden mi pokazał. Sprytne, co?

dr.plumb zdj 9

Zdrowyś pan w środku. Ale krzywy. Zapalali pana odruchowo, na jedną modłę. A nawet tak opalali. No to współczuję ciężkiego dzieciństwa Czy to groźne? Niezbyt. Ale niekomfortowe bywa. Trudno. Da się z tym żyć. Ale gorsi tu od pana bywali pokrzywieńcy. Na przykład amerykaniec Grabow. Też doktorek. Góry, nawisy, doliny w tym kominie były. A teraz pali się jak… ta lala. Niech się Pan zrelaksuje. Nie rozkalibruje Pana . Do białego nie zedrę. Właśnie, po co do białego, jak się pan na allegro nie wybierasz? No to pora na… profesora. Chlup do słoiczka. Dobrze panu? Nie odpowiada. Już się uchlał . Teraz widać jaki brudny po wierzchu. Przecierałem przecież. Zaraz widać po białym nalocie jak się te wszystkie pobiałkowe brudy, tłuszcze wytrącają.

Doktorku! Doktorku wychodzimy! Siostro! Proszę szczoteczkę przygotować. Zanim doktor przeschnie wyszczotkuję rim. Ktoś fajkę palił załadowana jak wóz drabiniasty sianem, co?Zwęglenie słabo schodzi niestety. Czy tak będzie na zawsze? No nie. Oczywiście postaram się coś z tym zrobić. Chce Pan być ładny? Że co? Siostrzyczka się Panu podoba, hę? No to się staram, żeby się Pan i jej spodobał. „W starej fajce diabeł pali” jak powiadają. Ale wcześniej przed tą pańską planowaną urodą, muszę pana monsieur Plumb umyć, odtłuścić. Widzisz pan w tych zakamarkach brudu nazbierałeś. Że nie Ludwikiem? Proszę, się nie bać to będą 2 minutki.

dr.plumb zdj 10

Proszę tylko spojrzeć jaka szczoteczka czarna . Fe!. No to jeszcze raz do kąpieli. Profesor Etanol zaprasza. Proszę nie spać. Poszorujemy. Szyjkę teraz dokładnie spenetrujemy. Dziwnie panu? Proszę wierzyć też tego nie lubię. O la la ! Czysto nie jest. A wie pan, że jak wycioruję, w tę i nazad, to mam takie myśli… ? Nie nudzę pana? No więc, że zużyję mniej więcej tyle wyciorów razy trzy, ile wcześniej razy palone było, a nie czyszczone.

dr.plumb zdj.11dr.plumb zdj 12

Nie zgadza się pan? Że niby to spekulacje? Nieważne… Nad tym pana rimem będzie trzeba mocniej popracować. Siostro! Szmergla siostra przyniesie, proszę. Widzi pan. Teraz to ładnie schodzi. Już główka boli. Przestajemy.

dr.plumb zdj 12

Hmmm… doktorze zbladł pan jakoś po tym profesorze. Brud puścił i żeś pan wygląd trochę stracił. Wiadomo, nie panu  jednemu brud patynę zastępował. Kitowania? No, mocno widać, ale dobrze będzie.

dr.plumb zdj 13

Ale jeszcze raz doktor profesora odwiedzi. Lubimy się napić, co? Siostro! Proszę pacjenta wytrzeć. Alkohol już czysty. No cóż, mister Plumb, kuracja dobiega końca, a wygląd wciąż nie taki, nieprawdaż? Mam pewien pomysł. Co prawda, to nie jest standardowa procedura i kasa chorych panu tego nie zrefunduje, ale co pan myśli, żeby kolor skóry zmienić? Że tak panu dobrze jak jest? Nie sądzę. Przecież nie zaszlifuję tych zmarszczek i nie wybielę do reszty. Jacksonem Pan nie jesteś, a zresztą Jacksona już nie ma. Siostro, podoba się siostrze mister Plumb? Niezbyt? Tak myślałem. To proszę niech siostra bejcę przyniesie. Dragona Dąb Ciemny. Na mulata pojedziemy i umówmy się doktorze, że to próba będzie . Trzy razy maznę z przerwami na schnięcie i polerkę jeansami. Się zobaczy. Tak, tak,  zawołam siostrzyczkę, proszę się nie bać.

E… powiem panu doktorze, że jednak „dąb” niezbyt. Niby wielu jest brązowych Anglików, ale to nie jest twarzowy kolor dla pana. Siostra macha głową, że nie.
Siostro proszę ten „dąb” schować. Jak akcję „trumna” ogłoszą będzie jak znalazł.

dr.plumb zdj 14

No to venge spróbujemy. Zasady są znane . Polerka, malujemy, schniemy. polerka…  Odrobinę jakby lepiej. Kierunek prawidłowy. Siostro, proszę ocenić. Doktorze przepraszam wiem, że jest pan zmęczony, ale wciąż nie widzę u siostry tego błysku w oku. Ale mam jeszcze coś w zanadrzu. Najciemniejszy z ciemnych . Prawie czarny. Siooooostro! HEEEEBAN, proszę! A wie pan co Stonesi śpiewali:

„I wanna see it painted, painted black

Black as night, black as coal”

A co teraz siostra myśli ?

dr.plumb-giveaway14adr.plumb zdj 16

Oui, oui, OUI!

Siostro wielokrotnie prosiłem żeby siostra przy pacjentach nie kwiczała. Dobrze już dobrze. Zakochała się siostra, prawda?

dr.plumb zdj 15

Wyjeżdża siostra z doktorem do Paryża? To wyśmienite miejsce. Szczęścia życzę młodej  parze. Palcie tytoń nie samochody. 

P.S.

Popłynąłem w narrację oraz mazianie. Niech to nie przesłania oczywistych niedoróbek. Podstawowym błędem jest spasowanie na połączeniu szyjka-ustnik. Niby jest obrączka ale i tak jakoś nie sztymuje. Błąd może tkwić w paru miejscach. Mocno spasowane to nigdy nie było, ale wyglądało pierwotnie lepiej. Mocno wyciorowałem kanał, bo był brudny, a może czop na brudzie się trzymał . No cóż, szyjka lekko jakby spuchła podczas, gdy wszystkie elementy trzymałem osobno i na bieżąco nie przymierzałem. Efektem była gorzej wchodząca obrączka oraz luźny ustnik. Podgrzałem zatem czop ale wiadomo, taki podgrzewany nigdy równo nie wejdzie.Jest też taka możliwość, że jednak zaobliłem. Była pasta, jeans. Ale ustnik ustnikowi nierówny. Ale zaoblenia nie jestem pewien. Patrząc na dokonania Kolegów widzę, że mój ustnik słabo wypolerowałem . Brak tkwi w małej gamie papierów używam najdrobniejszego 1200 a nie mam 2000 czy 3000. Ok. Jest 15.05. 2013 r. godz.23:05. Pora wysyłać.

9 Responses to Giveaway #3 Przyszedł doktor… i nie wyszedł.

  1. Marek Juzwa
    juzwa
    16 maja 2013 at 15:04

    Podoba mi się. Poza tym, ciekawa i nie szablonowa forma artykułu.

  2. Janusz J.
    Janusz J.
    16 maja 2013 at 17:30

    Pozbyłem się doktorka z dwóch powodów. Po pierwsze primo: mam nabytą awersję do doktorów. Po drugie primo: nie miałem pomysłu na ten pęknięty w trójkąt ustnik.
    Trzymałeś mnie do końca w napięciu, bo myślałem już, że Ty też odpuściłeś.
    Świetne odnowienie i jeszcze lepsza recenzja.

    Pozdrawiam serdecznie.

    • golf czarny
      16 maja 2013 at 18:49

      Januszu bardzo dziękuję za fajkę i miłe słowa.

      Ustnik w żadnym razie nie jest sprawą pewną. Mi się rozpadł przy …ostatnim wyciorowaniu. Zatem musiałem już ostatniego dnia wracać do rzeczy które jako tako się trzymały i wydawały się być załatwione.
      żeby go zrobic na zicher to nie wiem… a) trzeba by umocnić warstwą dodatkową (coś ale milczący) taką właśnie dosyć gumową albo B) w ogóle robić protezę z innego (pytanie jakiego , bo ustnik akurat w tym kształcie płaski kańciasty ale zaoblony nie jest spotykany często)czyli wchodzić w rurkę ( co daje dodatkowy kondensat ) ;) ale czy w ogóle to rurka? czy raczej coś płaskiego? etc) c) wierzyć ,że kropelka złapała i jest omniklejem (wiara czyni cuda) d) albo czekać na rozwój nauki – grafen te sprawy;)
      Prawda jest taka,że ściskając ustnik w zębach krzywdy mu nie uczynię ale rozpierając wyciorem , nie wiem.
      Januszu doktorów wśród fajek…jak psów. Bo to estymy marce ponoć dodawało. Tzn. Zachęcam aby innych Plumbów, Grabowów nie unikać. To średnia półka ale bywają smaczne. Paląc twoją …to zawsze za Dobrodzieja kółko dymu puszczę.

      Juzwa Tobie też dziękuję. Bardzo podziwiam twoje prace i gratuluję świetnych pomysłów.

  3. R.Woźniak
    zogaor
    17 maja 2013 at 08:45

    Narracja wymiata. Tak sobie teraz myślę czy gdyby ktoś z odnawiających miał możliwości piaskowania fajki to próbowałby poprawiać zatarte piaskowanie na własną rękę. Jeszcze mam pytanie co do wstępu. Sam odnawiając dr. Plumba (super fajka) pisałem, że w rezultacie pochodzi on z Kanady oczywiście posiadając brytyjsko – francuski rodowód. Wiem, że mogłem się mylić dlatego jeśli ktoś jest w stanie informację potwierdzić to proszę. Namęczyłeś się przy tej fajce niemało zwłaszcza z uzyskaniem zadowalającego efektu kolorystycznego, ale jak widać wyszło na dobre. Gratulacje.

    • golf czarny
      17 maja 2013 at 11:05

      Z tego co wiem sprzedawno w Kanadzie.

  4. Żniw
    Mortiare
    17 maja 2013 at 16:34

    Tekst przeczytany z ‚grymasem’ uśmiechu na twarzy. Jakże się ciekawie czyta napisany w tej formie. A jeszcze większy uśmiech, kiedy na zdjęciach dostrzega się Firedance’a, którym zostałem uraczony na ostatnim spotkaniu.
    Jak mniemam okazja będzie, aby obejrzeć dzieło i je zmacać na najbliższym spotkaniu?
    A to zdjęcie spienione, fajka faktycznie potraktowana ludwikiem? Nic jej nie jest po tak dosadnym spotkaniu z chemią?
    Pozdrawiam, Żniw

    • golf czarny
      17 maja 2013 at 22:12

      Oczywiście przyniosę . No właśnie czym odtłuścić sandblasta skoro benzyną nie można?
      Myślę ,że jest ok. Ale jeszcze nie paliłem. Trzeba poczekać. Wygrzeje ją jeszcze i wywietrzę.

      Fajnie ,że także tutaj się pojawiłeś. :)

  5. Żniw
    Żniw
    20 maja 2013 at 14:14

    Ja tu jestem od dawna, tylko rzadko się udzielam. Bierny czytelnik.

    Czekam na opinię jak się z tego maleństwa pali!

    • golf czarny
      20 maja 2013 at 14:52

      To takie maleństwo nie jest. Jest to szczeniaczek -średniaczek. W Polskiej Skali Miar Wszelakich taka „połówka”.;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*