Fajowy kwiecień w Muzeum Archeologicznym w Krakowie

29 marca 2017
By

Muzeum Archeologiczne w Krakowie

 ma zaszczyt zaprosić na otwarcie wystawy

Mieszczańska kultura palenia tytoniu. Fajki w nowożytnej tradycji i obyczajowości mieszkańców Krakowa

które odbędzie się 21 kwietnia 2017 r. (godz. 14:00),

połączone z jubileuszem 25-lecia

Pierwszej Krakowskiej Loży Fajki

Celem wystawy jest nowatorskie spojrzenie na jedną z ważniejszych kategorii źródeł archeologicznych okresu nowożytnego. Ekspozycja przeniesie zwiedzającego do egzotycznego świata tureckiej kawiarni, stanowiącej orientalne tło dla głównego nurtu narracji – przedstawienia dotychczasowego stanu wiedzy dotyczącej historii krakowskiego fajczarstwa na podstawie znalezisk archeologicznych. Pragniemy pokazać te przedmioty jako materialny dowód orientalizacji kultury dawnych mieszczan pod wpływem tradycji tureckiej. Będzie to zatem podróż do innego wymiaru kulturowego, związanego z egzotyką wschodnioeuropejskiego fajczarstwa. Na ekspozycji zaprezentowanych zostanie 260 zabytków archeologicznych (m.in. glinianych fajek jednorodnych, lulek oraz akcesoriów wykonanych z porcelany), pochodzących z okresu od XVII do 1. poł. XX w., z kolekcji Muzeum Archeologicznego w Krakowie oraz Zamku Królewskiego na Wawelu.

W dniu otwarcia wystawy (godz. 12:00), dla zainteresowanych historią nowożytnej fajki oraz jej kontekstem archeologicznym, przeprowadzona zostanie sesja naukowa z udziałem m.in. wybitnych przedstawicieli społeczności fajczarzy i fajkarzy. Będzie to wyjątkowa okazja, aby dowiedzieć się, jak współcześnie wygląda produkcja fajek glinianych oraz jakie są różnice w sztuce palenia fajek wykonanych z rzadko stosowanych wśród obecnych fajczarzy materiałów, takich jak glina lub sepiolit.

Ekspozycji towarzyszyć będzie jubileusz 25-lecia Pierwszej Krakowskiej Loży Fajki (godz. 16:00), najstarszego klubu fajczarskiego w Krakowie, stowarzyszonego w ogólnopolskiej Radzie Polskich Klubów Fajki. „Krakowska Loża”, zrzeszająca grono koneserów i propagatorów sztuki palenia w fajce, jako ważne zjawisko w historii ruchu fajczarskiego, stała się elementem wystawy jako współczesny kontynuator tego rodzaju tradycji wśród mieszczan krakowskich.

W ramach oferty edukacyjnej dla osób dorosłych i seniorów, przygotowany zostanie program pt. Kalumet, czyli fajka pokoju. Będzie to cykl spotkań przybliżających w oparciu o ekspozycję zagadnienia nowożytnego fajkarstwa oraz fajczarstwa. Zorganizowane zostaną również warsztaty, na których zaproszeni goście (biegli w rzemiośle fajkarskim oraz znawcy sztuki fajczarskiej będący członkami Polskich Klubów Fajki) zademonstrują zabiegi rzemieślnicze związane z wykonaniem fajki glinianej oraz przybliżą arkana sztuki jej palenia.

Ekspozycja objęta honorowym patronatem Rady Polskich Klubów Fajki oraz Pierwszej Krakowskiej Loży Fajki. Patronat medialny sprawuje e-magazyn fajkowy „Kalumet”.

 

Jakub Puziuk

 

PROGRAM SESJI NAUKOWEJ:

Sala konferencyjna Muzeum Archeologicznego w Krakowie

21 kwietnia 2017 r. (godz. 12:00)

Magdalena Szewczyk-Wojtasiewicz (Zamek Królewski na Wawelu, Państwowe Zbiory Sztuki) Fajczarska kultura kawiarniana. Znaleziska fajek zwanych kawiarnianymi w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu

Jakub Puziuk (Muzeum Archeologiczne w Krakowie) Najstarsze akcesoria tytoniowe nowożytnych mieszczan krakowskich w świetle źródeł archeologicznych

Marek Parol (Przemyski Klub Fajki) Technologia produkcji fajek glinianych – dawniej i teraz

Adam Zając (Pierwsza Krakowska Loża Fajki) Krótka współczesna historia fajki

Piotr Rudnicki (Pierwsza Krakowska Loża Fajki) Historia ruchu fajczarskiego w Polsce

Tags: , , , , , ,

12 Responses to Fajowy kwiecień w Muzeum Archeologicznym w Krakowie

  1. Tadeiro
    Tadeiro
    29 marca 2017 at 09:59

    Takie mamy czasy, że faktycznie fajka może się kojarzyć tylko z muzeum i archeologią…

  2. cortezza
    cortezza
    29 marca 2017 at 10:51

    Fakt. Jakoś się staro poczułem… I w klacie coś gniecie… I pamięć już nie ta………

  3. parck
    parck
    29 marca 2017 at 13:22

    Rozumiem, że w czasie sesji naukowych w sali konferencyjnej, będzie można pykać fajkę? ;)

  4. Rafał
    3 kwietnia 2017 at 18:58

    Niedługo palenie fajki w Polsce rzeczywiście przejdzie do historii. Już teraz nowa ustawa antynikotynowa skutecznie uniemożliwia, większości palaczom, kupno ulubionego fajkowego tytoniu.

  5. Tadeiro
    Tadeiro
    4 kwietnia 2017 at 09:41

    Szczęściarze (albo i nie!), którzy zdążyli posmakować różnych tytoni. Ja palę fajkę od wigilii i nie dane mi było zapalić takich klasyków (czasem kontrowersyjnych) jak Grousemoor czy jakowychś Dunhilli. Nie paliłem nawet niczego co zawiera latakię! Gdzie nie spojrzeć, wszędzie Alsbo i Amphora. Ech…

    • Puffalo Bill
      Puffalo Bill
      12 kwietnia 2017 at 09:43

      Ja dopiero zaczynam moją fajkową przygodę i w zeszłym miesiącu bez problemu kupiłem w Polsce przez internet kilka różnych tytoni Dunhilla, w tym także mocno latakiowego (przynajmniej jak dla mnie) London Mixture. Widocznie jestem królem życia (albo i nie) :D

  6. 12 kwietnia 2017 at 08:21

    Co za banda malkontentow.
    Internetowe narzekanie i marudzenie, ooo to wam idzie swietnie!
    Buuu, nie ma tytoni w trafikach, buu, nie mozna palic w pomieszczeniech, buu, nie mozna wysylac, to be tamto be.
    A tu jest inicjatywa duzej instytycji, zeby chociaz w pewnym, dopuszczalnym, zakresie otworzyc sie na tematyke fajki, to tez jest zle, bo to archeologia i starosc i czy mozna palic na sali konferencyjnej. Zalosne…
    Swoja droga to muzeum ma piekne patio, na ktorym zapewne palic bedzie mozna. Ale nie daj bog zeby ktos z fajkanetu sie tam wybral, bo zapewne lunie deszcz i tez bedzie zle, a wlasciwie pardon, dobrze, bo zle.

    • parck
      parck
      12 kwietnia 2017 at 08:37

      Tylko nie banda! Ja chcę być postrzegany jako indywidualny narzekacz!

    • pigpen
      pigpen
      12 kwietnia 2017 at 09:23

      nazywając po imieniu: „fatalna atmosfera”

      • Andrzej K.
        12 kwietnia 2017 at 14:54

        Amen!
        ..uj, dupa i kamieni kupa! Ale na szczęście, jest rehabilitacja z masażami na osłodę zgryzoty. Po co więc włazić w malkontentów bandę, jak tam same wrony, a po wroniemu nie chce się krakać?…
        Tak tylko pytam, bez zaczepki.

        • miro
          12 kwietnia 2017 at 15:01

          … rehabilitacja z Wyklętymi, nie zapominaj :)

    • Brudny Harry
      12 kwietnia 2017 at 19:49

      Nie czuję się malkontentem, ale mój optymizm stale utrzymuję, że zacytuję – „w pewnym, dopuszczalnym, zakresie”. Ostatnio ten zakres dość znacząco zaczyna się zawężać, zaczynam więc coraz lepiej rozumiem wszystkich tych, którzy zamiast nadal kopać się z koniem tak jak Szanowni Organizatorzy wyżej wymienionej wystawy, wolą sobie trochę ponarzekać. Tak jest zdrowiej. Zdrowiej, bo nienabita fajka naprawdę mniej szkodzi. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


*