Ten, jeden, jedyny

14 grudnia 2014
By

Witam wszystkich fajczarzy i fajczarki(?). Fajkę palę od jakiegoś roku i muszę powiedzieć, że mocno ograniczyła u mnie poziom spalania papierosów który teraz klasyfikuje się na poziomie 0-10 (wykorzystam ten wpis też aby się trochę przedstawić, ot taka ala biografia palacza). Pomysł na fajkę wpadł aby robić na przekór współplemieńcom i nie wychodzić z nimi na dymka tylko samemu manifestować, że się jest ponad klamry okalającego świata. Pokazać zachowanie „całujcie mi buty Wasz idol idzie”, ale z tego cyrku fajka została i naprawdę mi zasmakowała. Zaczynałem od Black Ambrosia, i równocześnie Danish Black Vanila, potem jakiś ponury żart w krajach beneluxu w postaci białej torebki z zielonymi kreskami i utworzonym z tych kresek bosmanem dymiącym fajeczkę którego nazwy nawet sobie nie przypomnę następnie Davidoff Blue Mix, Alsbo Black itd. Palę 3-4 fajeczki dziennie i dalej badam świat tytoni ale już nie mieszam w jednym okresie paru rodzai i lubię ćmić jeden tytoń aż do znudzenia/wyczerpania. Wreszcie przyszedł czas znalezienia tego jednego tytoniu, który będzie mnie witał co świt i mówił dobranoc, więc zwracam się do Was z ogromną prośbą abyście doradzili mi ten jeden jedyny. Lubię tytonie mocne a, że lubię też whiskey (bo wolę irlandzkie trunki) to tytoń musi mieć wyczuwalną nutkę tegoż napitku i może jakieś delikatne domieszki cytrusów. Dym najlepiej gęsty, zawiesisty ale żeby nie kłuł ludzi w sąsiedztwie zapachem papierochów a był wręcz miły bądź obojętny ostatecznie. Czy jesteście mi coś w stanie doradzić? Pozdrawiam i przepraszam za cały kłopot.

11 Responses to Ten, jeden, jedyny

  1. golf czarny
    14 grudnia 2014 at 21:36

    Jeszcze raz witaj.

    Mógłbyś Astaldo zdradzić : 1) w czym palisz?,
    2) jak Ci to wychodzi -(sucho czy mokro, często odpalasz, często zostają mokre niedopałki na dnie ?),
    3) czy miałeś kontakt z czystą virginią?

    Pytam ,żeby ewentualnie doradzić ale żadnej na „jeden , jedyny” nie dam.

    • Astaldo
      14 grudnia 2014 at 22:19

      A palę, to różnie, jak pierwszy raz palę tytoń i nie mam do niego pewności to używam broag 27, bądź 28-ki dębowej. Aromaty (vanilowe i czekoladowe najczęściej) kopcę w dr. bostonie mistralu 1304 a taką na moje ulubione tytonie to DB standard sand 02 i to ona właśnie najmniej odpoczywa. Czy sucho czy mokro to zależy jak się postaram i czym zanęcę łowisko ale już nie pamiętam żeby ostatnio któraś z Pań narzekała na wilgotne miejsca… mówimy o fajkach tak? Z odpalaniem to też zależy co palę ale te codzienne to odpalam drugi raz tylko jak mi w toalecie zejdzie (dla ścisłości ostatnio długo u mnie bawi Black Ambrosia ku nie zadowoleniu współlokatorów a żeby mi wybaczyli to popalam w między czasie danish black vanilla flake). Z czystą virginią jeszcze nie miałem okazji prowadzić konwersacji.

      • Astaldo
        14 grudnia 2014 at 22:27

        No i jeszcze Old Dublin jest na topie u mnie ostatnio.

        • golf czarny
          14 grudnia 2014 at 22:40

          A ten Old Dublin to petersonowska Latakia prawda? I jak Ci pod whiskey pasuje?

          Bo tak podpowiadać tytoń o smaku „wódy na myszach” to jak mleko zakąszać masłem?
          Tytułem próby proponuje abyś zakupił 10g próbkę Rattary’s Old Gowrie.
          Ja osobiście ma kłopot by wyłapać smak alkoholu w tytoniu . Bodaj najbliżej było kiedy paliłem Malthouse.

          • Astaldo
            14 grudnia 2014 at 23:01

            Ajj… może nieudolnie się wyraziłem. Chcę spróbować tytoniu który posiada wyraźną esencję tego trunku ale nie wiem czy to dobry pomysł. O smakach do alkoholu nie rozprawiajmy. Old dublin nijak mi nie pasuje pod whiskey. Pod whiskey zawsze najbardziej mi pasowało montecristo no.4 i to pozostanie niezmienne. Ja nie szukam tytoniu który będzie dopełniał mi szklaneczkę wieczorem, tylko szukam tytoniu który będzie zupełnie innym rozdziałem. I żeby pomóc, może ułatwi jak określę jakoś ten smak. Otóż interesuje mnie smak torfowy, bardzo wytrawny z lekką domieszką wędzonek i cytrusów

            • Zyrg
              Zyrg
              15 grudnia 2014 at 02:04

              To Ci zostaje albo latakia albo Talisker coś z Islay :)

  2. yopas
    15 grudnia 2014 at 11:07

    Z mieszanek tytularnie nasączanych whisky/whiskey paliłem The Malthouse Dan Tobacco oraz Peterson’s Irish Whiskey (w wersji Murray’s and Sons). Ale muszę przyznać, że pierwszy z wyżej wymienionych w ogóle nie zdobył moich względów, być może ze względu na to, że był palony kiedy jeszcze palić nie umiałem, natomiast drugi jest bardzo mądrze zestawionym, odpowiednio mocnym, codziennym tytoniem. W żadnym nie odnalazłem takich niuansów smakowych, aby móc to porównywać do jakiegokolwiek Single Malta. Być może wszystko sprowadza się do starej fajczarskiej prawdy, że whisky/whiskey pita i whisky/whiskey palona w fajce to jednak dwa, różne smakowo światy. Nie mogę powiedzieć, żeby nic mi nie przebłyskiwało, natomiast muszę przyznać, że smaki odnajdywane w szklance biją na łeb, te które wydostają się z fajki. Oczywiście wszystko w tej kwestii pozostaje na płaszczyźnie osobniczej.
    Pozdrowienia
    y,

  3. Grimar
    Grimar
    15 grudnia 2014 at 12:00

    Jeśli ma być whiskey oraz w miarę znośny – choć nie „wabiący” – zapach, to polecam McClelland Frog Morton Cellar. Niestety rzadko osiągalny w Polsce.

  4. Lutobor
    9 lutego 2015 at 18:28

    Może lekko po czasie, może autor zapytania doczyta…
    Chyba zrozumiałem o co chodzi, mocny, wytrawny komponujący z Irlandzkim złotem lecz jednocześnie z nienachalną nutą aromatu zgodnego z celtycką duszą w/w trunku.
    Wybór z mojego skromnego doświadczenia pada jedynie na wzmiankowany Peterson Irish Whiskey ale biorąc pod uwagę oczekiwaną moc i głębię torfowo-mchowatych smaczków – wziąłbym pod uwagę Irish Oak Petersona.

    • Astaldo
      10 lutego 2015 at 11:04

      Autor zawsze Was wyslucha. Do tego czasu spalilem już Petersona Irish Whiskey i Melthouse i wiem, ze to jednak nie w ta strone chce isc. Nastepnie zawital u mnie S.G. black xx i wiedzialem, ze znalazlem dobra droge. Niestety jest troche za mocny i przy glebszym pociagnieciu skutecznie dusi smak alkoholu. Delikatne pociagniecia swietnie dopelniaja jego smak. Zapomnialbym się podzielic opinia, zeten S.G. Fantystycznie się miesza z P. Stokkebye black currant cavendish w czym w mieszance stanowi 2/5 calosci. Więc dziekuje za wszelka pomoc zwiazana z poszukiwaniami ale okazalo się, ze wcale nie tego szukalem. Pozdrawiam i przepraszam za brak polskich znakow co jest spowodowane przez mozliwosci technologiczne jakimi dysponuje.

  5. hombre40
    1 października 2015 at 17:56

    a mnie oprócz Grousemoor’a ktory palę najczęściej a jakże z „Black Grousem” nie będącym jak wiemy singlem, do whisky pasuje najbardziej Malthouse, Bothy flake i… nie wiedziec czemu Black forest. W sumie single malt bywa tak różna, że ciężko chyba wskazać jeden tytoń najlepiej oddajacy jej smak i bukiet. No bo co jest lepsze – Aberlour czy Maccalan z beczek po shery? a co z Laphroigiem vs Ardberg? Doktorat można by napisać :) lepiej po prostu degustować i cieszyć sie życiem, póki nie ma prawdziwych zmartwień :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


*