Davidoff English Mixture

25 kwietnia 2014
By

 pobrane english

Trudno wyrazić opinię o tym tytoniu. Nie jestem specem od tytoni w stylu English. Ma średnią moc, chociaż raczej z niższych przedziałów tej średniej. Bardzo dobry w paleniu, w zasadzie bezobsługowy. Zapala się od pierwszego razu, pali się dość szybko, ale bez żadnych ekscesów po drodze. Od początku do końca równo i przyjemnie. Spala się na jasnoszary popiołek. Absolutnie bez kondensatu.

W smaku wyczułem lekką słodycz virginii popartą delikatnym perique, a gdzies głęboko w tle, cień latakii. Tytoń technicznie dobry, nie mający w sobie niczego zaskakującego czy nadmiernie uwodzącego. W zasadzie przypomina mi mieszanki szkockie. Ogólnie w smaku dobry, ale trudno mi określić jaki to smak konkretnie jest. W każdym razie smakował mi całkiem dobrze.

Mógłby być tytoniem codziennym, bo pali się go fajnie, a smak, pomimo swojej nieokreśloności, jest przyjemny. Niestety przy cenie 77zł za 50g puszkę, raczej nie ma szans nim zostać.

Paliłem go w Hilsonie Royal, Dr. Hardym i bencie od Veniniego. W zasadzie zawsze palenie przebiegało tak samo i smakowało tak samo, czyli jak najbardziej dobre od początku do końca. Smak w porządku, ale bez zachwytów, ot po prostu dobry smaczek. Zapach dla otoczenia poprawny. Zachwytu nie wzbudził, ale też nikogo z pokoju nie wygonił.

Kolejny więcej niż dobry Davidoff, nie wybitny, ale naprawdę dobry tytoń, który jednakowoż nie zachwyca w takim stopniu by płacić za niego tak słoną cenę.

Tags: , , ,

3 Responses to Davidoff English Mixture

  1. Obzon
    Obzon
    25 kwietnia 2014 at 20:19

    Jest to jedyny Davidoff, który miałem okazję palić. W zasadzie zgodziłbym się z recenzentem. Na pewno nie zapłaciłbym za niego 77zł. Po roku ładnie dojrzał. Smak się wygładził ale do SG czy GH to wg mnie mu brakuje. No i ta latakia w moim odczuciu to jest tylko na papierze :)

    • skip
      25 kwietnia 2014 at 20:25

      Nie palę w zasadzie latakii (podobno jest to kwestia „jeszcze”:D ) więc może dlatego wyczuwam ją w tym blendzie. Ale w porównaniu z SG Balkan Flake to nawet nie cień po latakii, to najwyżej jej wspomnienie :D

  2. Buldoger
    Buldoger
    14 czerwca 2014 at 20:37

    Lataki tyle co kot napłakał. Perique’a tyle co na lekarstwo. Virginia nie uraczyła mnie swoją słodyczą. Burley rządzi. Ogólnie bardzo płaski w smaku jest ten tytoń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*