Klasyczne pytanie-Jak fajka na start?

8 kwietnia 2021
By

Dobry wieczór Szanownym Fajczarzom,
Zdarzało mi się wcześniej palić papierosy jednak tragiczna jakość tytoniu i zupełny brak przyjemności z samej czynności mnie odrzuciły.
Następnie próbowałem cygar i muszę bardzo mi one pasowały. Jednak mimo wszystko uznałem że to jeszcze nie to.
W poszukiwaniu najlepszej metody rozkoszowania się tytoniem postanowiłem że przyszła kolej na fajkę.
Jednak nie mam pojęcia jaką fajkę

7 Responses to Klasyczne pytanie-Jak fajka na start?

  1. Tom_ek
    9 kwietnia 2021 at 08:35

    Jako że sam niedawno zacząłem fajczyć, to mam pewne doświadczenia. Najkrócej – jakakolwiek. Kierowałbym się trzema kryteriami: wygląd (taka, jaka Ci się podoba), niska cena, szerokość komina minimum 19 mm. Jak Ci się palenie nie spodoba, nie będziesz żałować, że wydałeś dużo pieniędzy. Jako początkujący nie zauważysz raczej większej różnicy w paleniu fajki lepszej lub gorszej, żadnych niuansów nie wychwycisz. Jak się spodoba, to będziesz kupować kolejne fajki, bardziej świadomie, i wtedy można zwracać uwagę na materiał, producenta kształt.
    Na pierwszą fajkę często poleca się kukurydziankę – ja odradzam, u mnie się nie sprawdziła (na ogół małe kominy, kłopotliwa w czyszczeniu). Mogę za to polecić fajkę Mr Bróg no 99 Beta (co prawda Bróg potrafi skopać nawiert przewodu kominowego, narzekałem na ich fajki, ale akurat ten model mam w dwóch egzemplarzach i dobrze mi się w niej pali).
    Możesz jeszcze rzucić okiem tutaj: https://youtu.be/r6dkI464njw

  2. Grimar
    Grimar
    9 kwietnia 2021 at 08:41

    Pierwszą fajkę pies trącał. Kup jakąkolwiek, byle o średnicy komina nie mniejszej niż 19, a najlepiej 20 mm.

  3. DoliN
    9 kwietnia 2021 at 14:25

    Cześć,

    Sprawdź kanał Pyk Puff (link podał Tom_ek)
    Wyszukaj tu (oraz na fms forum) podobne wątki (jest ich dość dużo)

    A ode mnie masz poniżej subiektywne opinie co i jak:

    Wybór pierwszej fajki według mnie będzie zależał od kilku czynników:

    1. Jakim dysponujesz budżetem
    2. Jak bardzo zdeterminowany jesteś aby palic fajkę
    3. Jakie tytonie masz zamiar palić
    4. Jak często masz zamiar palić

    Ad 1. (przeglądając ofertę fajkowo.pl) W przedziale 200 – 300 PLN ja kupiłbym Stanwell’a albo Worobca.
    Tego drugiego nie mam/nie paliłem ale z opinii wnioskuję, że to bardzo dobry wybór. Na pewno kupię w przyszłości.

    Jeżeli budżet znacznie mniejszy to tak jak wspomniał Grimar – pies trącał.

    Najważniejsze żeby to Tobie podobała się ta fajka!

    Ad 2. Jeżeli kupisz droższą fajkę i po kilku dniach/tygodniach stwierdzisz, że to nie dla Ciebie to trochę lipa. A takiej fajki co pies trącał to nie szkoda.

    Na początku będziesz się uczył palić, systematycznie czyścić i dbać itp. I jeśli Twoja determinacja i zapał sprawi, że będziesz robił to „zgodnie ze sztuką” to wybór droższej fajki jest O.K.

    Ale jeśli będziesz zaniedbywał obowiązki – palił tę samą fajkę co kilka godzin, nie czyścił po paleniu, zostawiał kilka nocy *na dworze (*na polu – dla tych z południa Polski 😉 ) co by się „przewietrzyła…i zamokła – to wybierz fajkę pies trącał.

    Ad 3. Jeżeli masz już upatrzony tytoń, który masz zamiar palić to świetnie.
    Ale jeśli nie wiesz za dużo o tytoniach fajkowych to będziesz eksperymentować.
    I tu dobrze jest mieć oddzielną fajkę na latakię, aromaty, czyste mieszanki (tak w uproszczeniu).

    Ad4. Fajka powinna odpocząć sobie po paleniu (przynajmniej jeden dzień?).
    Więc jeśli masz zamiar palić częściej (na początku będziesz próbować, poznawać nowe tytonie i smaki to zakładam, że możesz chcieć palić najczęściej jak się da 😉 ) to szczerze polecam na ten pierwszy zakup więcej niż jedną fajkę.

    Ja zacząłem od dwóch fajek z wrzośca Mr Bróg (za 125 PLN) ORAZ najtańszej kukurydzy (za 6 PLN). I w tej kukurydzy „testowałem” wszystkie nowe tytonie. Mr Brógi rotowały co 1-2 dni, a kukurydzę paliłem nawet kilka razy dziennie.

    Po pół roku doszedł Stanwell (za 300 PLN) i teraz te Mr Brógi są moimi „testowymi kukurydziankami” (bo już mi ich nie żal i stały się moimi traconymi psami 😉 ), a w Stanwell’u pykam dwa razy w tygodniu (co by fajka sobie na spokojnie odpoczęła).

    Pozdrawiam

  4. arasshater
    arasshater
    10 kwietnia 2021 at 09:30

    Zgadzam się z przedmówcami w wielu kwestiach, ale uważam, że najlepiej byłoby, gdybyś odwiedził osobiście jakąś dobrą trafikę, gdzie mógłbyś pomacać parę fajek (jakkolwiek to brzmi) i wybrać odpowiednią dla siebie. Kupowanie na start przez internet stanowczo odradzam. Sam miałem przyjemność zaczynać przygodę z fajką w czasach, kiedy niewielu miało styczność z tworem jakim jest internet, a z pewnością nikomu nie śniło się o zakupach w sieci (dzięki Bogu!). Plusem zakupów stacjonarnych może być dodatkowo życzliwy i znający się na rzeczy sprzedawca, który pomoże i doradzi, chociażby w wyborze pierwszego tytoniu. Pozdrawiam!

  5. Bogir
    12 kwietnia 2021 at 21:24

    …albo trafi sie sprzedawca, ktory wcisnie mu najgorszy syf jakim dysponuje (wiekszosc malych trafik) i bedzie wychwalal gruszki i amphore… juz tak wielu to przerabialo. Obecnie w necie jest mnogosc opinii i recenzji, trafnych na tyle, ze smialo mozna wybierać towar bez „macania” czytac, czytac i jeszcze raz ogladac kanal Pyk Puf ;) Na początek polecam kukurydzianke Misouri Meershaum Gentleman Straight, mam i szczerze powiem ze pale w niej czesciej niz w ostatnio nabytym Worobcu 74 z racji tego, ze po prostu szkoda mi tej fajki na nauke palenia, Worobiec robi swietne palidełka w stosunku cena/jakosc za takie pieniadze nie kupisz nic lepszego. Polecam zamowic bezposrednio z wytworni (lepsza cena niz w trafice internetowej)

  6. Hagan
    17 kwietnia 2021 at 18:14

    Ja krótko – bo uzasadniałem tę rekomendację co najmniej dwa razy w psotach – Worobiec 96.

  7. Andrzej K.
    19 kwietnia 2021 at 08:20

    A ja inaczej – kukuryźniaki mi nigdy nie pasaowały i nie mogłem się do nich przekonać. Ale zdecydowanie polecam zakup garstki fajeczek glinianych. Są tanie jak barszcz, a sprawnością przebijają kukurydzę. Pali się w nich sucho i przyjemnie, a co wazniejsze – uczą prawidłowego palenia bez przegrzewania! Puki fajka nie parzy – znaczy że robimy wszystko dobrze ;)
    Do testowania nowych tytoni nie wymyślono nic lepszego w mojej opinii.
    A jak uzna Kolega, że to atrakcyjny dla niego sposób palenia, to cale fajczenie – to wtedy od razu w fajny wrzosiec (z pominięciem etapu gruszano-wisniowo-kukurydzianego), albo w pianki.
    Jaki? – To już wszystko kwestia indywidualnych preferencji – jedni polecają Worobca, inni Bednarczyka, jeszcze inni Savinelli, Petersony czy inne masowe Vałeny… a ja np polecam polować na stre fajki używane – Szczeólnie te z pierwszej połowy ubiegłego wieku ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


*