REAL BRIAR i …Eyland Briar

14 lutego 2020
By

Jako początkujący fajkarz i jeszcze nie fajczarz piszę o swoim pierwszym zetknięciu z fajką i mam parę pytań.

Przeczytałem wiele wpisów na tym forum o paleniu fajki, tytoniu i przygodach z nimi związanych. Od kilku miesięcy jaram się tym tematem i mam już swój tytoń, jest to SG BBF, być może nie najlepszy wybór na początek, ale się zobaczy. Po długich przemyśleniach postanowiłem zrobić własną fajkę, bo nie jest to tanie hobby. Niestety szybko przekonałem się że to nie takie proste zrobić fajkę, więc narazie fajkarstwo odkładam na później i kupiłem używaną fajkę. W zasadzie dwie fajki.

Ta pierwsza to z napisem EYLAND BRIAR i made by eyland, ma komin 18mm i nie wiem czy ten gwintowany czop rzeczywiście jest oryginalny, ale ostatecznie kupiłem fajeczkę za dwie dychy (na giełdzie).

Z tej strony po zdarciu wosku i bejcy widać całkiem ładne usłojenie

A z tej takie sobie.

I teraz pierwsze pytanko: czy ktoś kojarzy w ogóle Eyland, skąd jest? Próbowałem się zorientować w internecie ale nic nie znalazłem.

A to już powszechmy Real Briar, z tej strony wygląda normalnie, całkiem zadbana fajeczka, ponoć używana dawno temu przez dziadka pana od którego kupiłem tę fajkę za 40zł. I teraz się zastanawiam czy to uczciwa cena bo:

Nie chodzi lekko krzywy nawiert, na zdjęciu słabo widać, ale gdy się lepiej przyjrzeć autor tej fajki trochę się zapędził (rowek na dnie komina). To zdjęcie zrobiłem po pozbyciu się bejcy i zacząłem czyścić komin więc wcześniej ten rowek był jeszcze głębszy. Taka sytuacja.

 

Może się to wydawać dziwne, ale nie lubię aż tak wykrzywionych bentów, dlatego lekko naprostowałem ustnik (jak dla mnie wygodniej, bo nie lubię długo trzymać fajki w zębach)

Kominy obu tych ładnych fajeczek wyszorowałem papierem ściernym i zalałem acetonem, co powinienem powtórzyć, bo czuć jeszcze trochę orzechowy zapach z kominów.

I teraz mam problem, bo pozbyłem się bejcy z powierzchni główki, a co gorsza wosku. I bejca mnie specjalnie nie  interesuje, ale nie wiem co z zabezpieczeniem drewna.

Czytałem o odnawianiu fajek i niepokoi mnie to że carnauba jest tak droga. Zastanawiam się czy można użyć jakiegoś car waxu albo carnauby kosmetycznej, jest tańsza, lub można przynajmniej kupić to w mniejszych ilościach. Z góry dziękuję za odpowiedź.

4 Responses to REAL BRIAR i …Eyland Briar

  1. Fajczuch
    14 lutego 2020 at 15:34

    Nie wiem gdzie szukałeś ale nie powiedziałbym żeby carnauba była jakoś szczególnie droga.

    https://fajkowo.pl/pl/p/Wosk-Carnauba-20g/488

  2. kanioltom
    14 lutego 2020 at 19:57

    Pewnie stare fajczarskie wygi mnie zaraz zjedzą, ale przetarłem kiedyś jedną czy dwie moje fajki car waxem K2 i jakiejś wielkiej różnicy w smaku nie czułem. Obecnie większość moich fajek jest goła, wyszlifowana tylko papierem 2500 i starannie wyglancowana bawełnianą ściereczką. Może nie świecą się jak psu jajka, ale z czasem ściemniały i mają swój niepowtarzalny urok.

  3. kanioltom
    14 lutego 2020 at 20:07

    A odnośnie rowka na dnie komina, są na to sposoby:
    http://www.fajka.net.pl/poradniki/wlasnorecznie/plastyka-na-dnie-komina/
    Swoją drogą, może ktoś z uprawnieniami administratora mógłby się pokusić o dodanie powyższego artykułu do sekcji „Fajka w remoncie”?

    Osobiście nie polecam popiołu z cygatetek, zostawia niezbyt przyjemny zapach i smak, który czuć przez kilka pierwszych paleń. Lepszy na pewno popiół cygarowy.
    Są też inne patenty z glinką kaolinową albo gipsem ale tu się nie wypowiem bo ich nie próbowałem.

  4. Grimar
    Grimar
    15 lutego 2020 at 11:42

    Cześć.

    Eyland Briar nie kojarzę. Real Briar to fajki najczęściej produkowane w demoludach, zwłaszcza w Albani, gdzie notabene nadal są wytwarzane. To fajki z najniższej półki, choć ponoć może się trafić dobra sztuka. Ale na początek przygody z fajką są jak najbardziej ok moim zdaniem, no i można sobie na nich poćwiczyć proces odnawiania.

    Skoro przy odnawianiu mowa, to ze zdjęć wynika, że główki fajki szlifowałeś z odkręconymi ustnikami, ponieważ teraz szyjki nie są idealnie dopasowane do ustnika (mają ciut mniej drewna, które zeszło przy ściąganiu bejcy). A to błąd. Fajkę szlifuj z nałożonym ustnikiem, wtedy będziesz równomiernie ściągał materiał z jednego i z drugiego.

    Nie jestem specem od odnawiania fajek, ale ja nie stosowałem w ogóle carnaby. Po prostu po przejechaniu fajki papierem wysokiej gradacji nakładałem na główkę pędzelkiem „pipe polisha” firmy Savinelli (kupienym na fajkowo.pl), czekałem aż wyschnie, a następnie ręczna polerka o bawełnianą szmatkę/podkoszulek. Daje radę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*