Syf na końcu

7 marca 2010
By

Jak radzicie sobie z higieną samego zgryzu ustnika, tam gdzie jest to zgrubienie zazębne (bit?). Mnie tam zawsze jakieś świństwo włazi w te kanciki. Szczoteczka do zębów? Coś innego? Mam też największy problem z wyszlifowaniem tych miejsc przy reanimacji starych, zżółkłych ustników. To norma?

Dziękuję!

Tags:

6 Responses to Syf na końcu

  1. 7 marca 2010 at 18:04

    To norma. Mam podobny problem. Szczoteczka do zębów – tak, to dobry pomysł. Używam. Niekiedy nawet z bardzo zwyczajną pastą do zębów, a nawet – jeśli uda się kupić – to z proszkiem do zębów. Przy renowacji, zamiast kosmetyku do jamy ustnej, korzystam z ordynarnej pasty do mycia zlewu. Nawet najbardziej zasyfiony ebonitowy ustnik, musi się poddać takiej obróbce szorowaniem.

    • Alan
      Alan
      7 marca 2010 at 18:29

      Szczoteczka do zębów wydaje się najlepsza.
      Ja to miejsce czyszczę szmatką nałożoną na paznokieć i tym wydłubuję zabrudzenia.

      • miro
        7 marca 2010 at 22:45

        Moj patent jest identyczny :-D
        Czesciej jednak stosuje wariant z paznokciem.
        m.

  2. lgatto
    lgatto
    7 marca 2010 at 22:28

    Osobiście używam… skraplacza z fajki :D
    Brebbia w modelu który odziedziczyłem ma skraplacz w kształcie mniej więcej dużej igły od strzykawki (ścięta pod kątem 30 st. rurka aluminiowa). Dosyć dobrze się sprawdza przeczyszczenie tym i poprawienie ściereczką czy innym ręcznikiem papierowym.

  3. marek milczek
    marek milczek
    17 lipca 2010 at 16:23

    Jeżeli chodzi o moje ustniki, to radzę sobie tak:
    stary zielony i zasyfiony ustnik wkładam do szklanki. Wlewam do niej roztwór składający się w 1/3 z domestosu (nie sprawdzałem na innym wybielaczu) i w 2/3 z wrzącej wody. W szklance przez godzinę buzuje jak w piecu. Po tym czasie ustnik robi się zupełnie czarny!, wymaga tylko wypłukania w ciepłej wodzie i wyciorowania spirytusem. Następnie poleruję metodą opisaną tu
    http://www.fajka.net.pl/poradniki/fajka-w-praktyce/okresowa-renowacja-fajki/comment-page-1/#comment-2477.
    Po takim zabiegu ustnik jest jak nowy, a mnie ręce nie bolą

  4. JSG
    18 lipca 2010 at 10:09

    Można jak marek opisał, można zamiast wybielacz użyć podchlorynu sodu- do kupienia w chemii za 30zł 5l
    efekt podobny, czarny ustnik do umycia i polerowania.
    Ja to robię kółkiem filcowym z pastą polerską na wiertarce, lub szlifierce. Kółko w miarę miękkie bez problemu kantem wybiera syf z tych zakamarków.
    Jak ma być domowo to cif i twarda szczoteczka do zębów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


*