pytanie o przesuszony tytoń

8 stycznia 2011
By

Witam,

niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na moje pytanie, więc zadaję je tutaj. Proszę napiszcie, czy można coś zrobić z przesuszonym tytoniem? Jakieś pół roku temu zakupiłem Irish Flake od Petersona i nieopatrznie pozostawiłem go w puszce, która zagubiła się na te pół roku. Tytoń jest całkowicie przesuszony, a że pozostało około połowa puszki – żal wyrzucać. Pytanie tylko czy można coś z tym zrobić?

Pozdrawiam serdecznie,

Tags:

19 Responses to pytanie o przesuszony tytoń

  1. jalens
    8 stycznia 2011 at 13:08

    Przeniosłem post we właściwe miejsce.

  2. Alan
    Alan
    8 stycznia 2011 at 13:15

    Weź wacik kosmetyczny i namocz go pod wodą. Wyciśnij, coby później nie kapało, włóż do puszki i zamknij. Po około dobie (a nawet i dwóch) wymień wacik, jeśli będzie to potrzebne.

    Możesz zamiast wacika kupić =>coś takiego< =

  3. KrzysT
    KrzysT
    8 stycznia 2011 at 15:27

    Wacik, chusteczka higieniczna (tylko nie jakaś „zapachowa”, ręcznik papierowy). Tak jak Alan napisał, ma być wilgotne, ale nie ociekać. I nie kładź bezpośrednio na tytoniu – ja używam kawałka folii aluminiowej. Do słoika, zamknąć szczelnie, po dobie wyjąć, przełożyć tytoń na druga stronę (jeśli to flake, tak jak tu), albo przemieszać (jeśli rr) i ewentualnie dać jeszcze dobę-dwie. Powinno wystarczyć.
    A na przyszłość – przekładać w szczelne słoje.

  4. tower
    tower
    8 stycznia 2011 at 23:43

    Zalecam używać oczyszczonej wody, nawet destylowanej jeśli masz taką możliwość. Jeśli lubisz eksperymenty możesz lekko skropić jakimś dobrym alkoholem, lecz w przypadku tego tytoniu raczej odradzam dodawanie nowych zapachów.

  5. Krzywy
    6 marca 2012 at 18:04

    Rozumiem, że mogę to samo zrobić z tytoniem od SG – puszka po otwarciu nie syknęła, a tytoń ma tylko posmak, a nie znany mi smak, brrr… (tutaj przekleństwo warte 50 zł) Sądząc po banderoli to góra leżał tak z rok:)

    • Alan
      6 marca 2012 at 18:31

      Metoda na każdy tytoń, choć po pewnym czasie nie każdy powróci do swojego oryginalnego smaku (patrz głównie aromaty typu duńskiego).

      • Krzywy
        7 marca 2012 at 11:39

        Dzięki. To Grousemoor, taże mam nadzieję, że będzie ok. Już go nawilżam.

  6. Pyzdralinski
    Pyzdralinski
    7 marca 2012 at 12:03

    Jest jeszcze jedna metoda sprawdzona przeze mnie a nauczylem sie jej od norwegow, ktorzy kreca papierosy i nie tylko.
    Ukroic palesterek grubosci 3-4 mm ogorka dlugiego i wrzucic miedzy tyton wyciagnac po sprawdzeniu wilgotnosci tytoniu….. Ogorek jest bezapachowy i bezsmakowy… nie pozostawia zadnych sladow po sobie.

    • goowpea
      7 marca 2012 at 16:19

      Coś podobnego stosuje się do „dosmaczania” tabak. Dorzuca się kawałki skórek od cytryny lub pomarańczy i daje to ciekawy efekt :)

      • KrzysT
        KrzysT
        7 marca 2012 at 19:34

        Dosmaczanie, ok. Ale w wypadku nawilżania jednak unikałbym owoców czy warzyw na korzyść wody, co najmniej przegotowanej, o ile nie destylowanej. No ale ja zużywam tytoń wolno, może w wypadku kogoś, kto puszkę wypala w tydzień takie metody się sprawdzą (czy też raczej: nie ma większego znaczenia, czym nawilżą, bo i tak długo nie poleży i smaku nie zmieni).

        • Pyzdralinski
          Pyzdralinski
          7 marca 2012 at 19:52

          Krzys z tym ogorkiem to prawda ale wrzucasz go na chwile do 12 godz…kiedy wyczujesz w palacach wilgoc tytoniu… wyciagasz i naprawde nie zmienia samku a wilgotnosc jest okey…

    • Józef
      2 maja 2018 at 06:54

      To chyba jakieś ogórki genetycznie modyfikowane, bo każdy prawdziwy, długi czy krótki, ogórek, jak i każde inne warzywo czy owoc, mają swój zapach i oddają go razem z wodą w nich zawartą! Tylko niechlorowanea, czysta woda nadaje się do nawilżania tytoniu… A od takich warzyw i owoców to tylko bakterie i obce zapachy do tytonniu się dostają! Woda i tylko woda – niechlorowana, najlepiej mineralna!

  7. Hania
    29 stycznia 2018 at 00:02

    A ja znam inna metode skorki od jablka wrzucić

    • Józef
      2 maja 2018 at 07:02

      A po jakimś czasie masz tytoń z bakteriami – trucizna! Tylko niechlorowana woda, najlepiej mineralna. Nie owoce i nie warzywa!

      • Józef
        2 maja 2018 at 08:03

        Dodam tylko, że z niechcianymi bakteriami chorobotwórczymi, bo na etapie fermentacji, to co innego, a gotowe, pasteryzowane tytonie ze sklepu z chemią i środkami bakteriobójczymi, to też coś ninnego. Woda i tylko woda, bo bakterie na tym etapie mogą być szkodliwe.

  8. Tomek
    1 maja 2018 at 12:55

    Ja kiedyś wyczytałem że włożenie do zamrażarki pomaga

    • Józef
      2 maja 2018 at 07:07

      Zamrażanie zamienia tytoń w bezwartościową zgniliznę! Prawdziwego tytoniu, bez chemii, własnej produkcji, nie wolno mrozić!

  9. Ja
    11 sierpnia 2018 at 13:20

    Testowalem wiele sposobow i najlepszy okazal sie ten z kawałkiem jabłka . Wrzucasz kawałek jabłka na noc i masz tytoń jak prosto ze sklepu.. jak osiagnie tytn odpowiednia wilgotnosc to wyjmujesz jablko i trzysz tyton szczelnie zamkniety. Przetestuj a zobaczysz.

    • Grimar
      Grimar
      13 sierpnia 2018 at 08:24

      Najlepiej zwilżyć kosmetyczny wacik wodą mineralną i zostawić w puszce z tytoniem, aż tytoń nabierze odpowiedniej wilgotności. Wszelkie kawałki owoców, skórki z nich, etc. to jednak spore ryzyko pleśni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*