Kupiłem… Cudo? Raczej nie – ale jeden okaz ciekawy :) a reszta…?

6 lutego 2017
By

Witajcie

Chciałbym poprosić was o pomoc i ocenę.

Ostatnio moja kolekcja powiększyła się o kilka fajek – nie są to jakieś wybitne okazy, ale wzbogaciły moją kolekcje :)

Bardzo spodobała mi się francuska fajka Longchamp – i licytując ją – udało mi się za bezcen zdobyć jeszcze dwie inne fajki. Moja kolekcja liczy więc „już” sześć fajek :)

 

To moja pierwsza fajka :)

Tzn. pierwsza w której nauczyłem się palić.

Bo pierwsza była zakupiona kilka lat temu „gruszka” Mr.Bróg i nieśmiertelny Alsbo Black i Alsbo Cherry – kupione wraz z kolegą, by zobaczyć, czy palenie fajki nam się spodoba. No i oczywiście się nie spodobało – na szczęście spotkałem doświadczonego fajczarza, który wytłumaczył mi, że popełniłem podstawowy błąd początkującego i obdarował wrzoścową fajeczką GOLD STAR. I od tego czasu zaczęło się prawdziwe „palenie”. Palenie tak „intensywne” – że w gruszy i kukurydziance w ciągu kilku lat wypaliłem te 2 tytonie natomiast ta posłużyła by zasmakować klasyka Amphora full aroma. Miałem okazję popróbować także kilku lepszych tytoni – i wiem, że Alsbo już raczej nie kupię ;)

Fajka przeszła odświeżenie – wyrównałem nagar, wykąpałem ją w spirytusie, wypolerowałem oraz nałożyłem świeży wosk.

 

Rzeczony Longchamp to śliczna fajka w białej skórze, z dość ciekawym – dopasowanym, gwintowanym skraplaczem.

Jak wyczytałem – fajka (a raczej firma) – miała ciekawych „odbiorców” – jeden egzemplarz został podarowany przez francuski rząd Józefowi Stalinowi, inny palił Elvis Presley. A teraz – trafił także w moje ręce.

Na razie wyrównałem nagar, fajka przeszła „kąpiel” (a raczej komin posłużył jako „basen” dla spirytusu). Teraz czeka ją dokładne czyszczenie i wkrótce pierwsze rozpalenie.

 

Następna fajka to cudowny „Albańczyk” który po zdarciu lakieru, pozostawieniu cieniutkiej warstwy nagaru, kąpieli w spirytusie, oraz nałożeniu świeżej warstwy wosku – zaczęł nawet ciekawie wyglądać.

Fajka ma być prezentem dla kolegi który także chce „zobaczyć czy palenie mu się spodoba” i zakupił już  „gruszkę” – czy ta będzie lepsza na początek? Bo ładniejsza na pewno :)

 

 

Kolejna – nie mam pojęcia czy to następny „Albańczyk” czy jednak coś lepszego? Jakość wykonania zdecydowanie lepsza, do tego pod napisem BRUYERE widnieje numer 324.

Zastanawia mnie także metalowa rurka w ustniku – nie pasuje do niej skraplacz 3mm i mam wrażenie, że średnica jest raczej dopasowana do filtrów 4mm.

W ofercie polskich producentów widziałem podobne fajki – więc może to jakaś stara polska produkcja?

 

 

W mojej kolekcji jest także fajka z czarnego dębu od Roberta Turkiewicza i amerykańska kukurydzianka.

Morta spodobała mi się bo wygląda niemal identycznie jak fajka Gandalfa :) tylko ustnik inny – ale być może kiedyś pojawi się churchwarden.

W reku leży idealnie i to chyba „najwygodniejsza” fajka jaką kiedykolwiek trzymałem.

 

 

Jako, że Albo Black już się kończy (na szczęście) a Amphora się skończyła, oraz zakupiłem GH Broken Scotch Cake i mam obiecany w prezencie jakiś „dobry tytoń z delikatnym aromatem Vanilii” i chciałbym kupić jeszcze coś z małym dodatkiem Latakii mam pytanie do was – którą do czego wykorzystać?

 

 

I drugie pytanie do doświadczonych fajczarzy, czy ta brujerka nr 324 jest coś warta?

 

 

Tags: , ,

4 Responses to Kupiłem… Cudo? Raczej nie – ale jeden okaz ciekawy :) a reszta…?

  1. Faust
    6 lutego 2017 at 10:41

    Witaj, fajnie że postanowiłeś podzielić się z nami swoimi zakupami. Fajnie też że przetrwałeś to Alsbo ;) i być może zaczniesz zmierzać w sensowniejszym kierunku fajczarskim.
    Niestety sądzę, że trochę Ci się dostanie. Głównie za stan fajek. No ale po kolei:
    Gold Star: fajka jak fajka. Ustnik paskudny, zielony. Palisz w tej fajce obecnie jak rozumiem? Nic Cię w tym nie razi? ;)

    Longchamp: fajny element kolekcji. Ustnik wymaga włożenia pracy. Utlenienia oraz szczerby.

    „Albańczyk” pomysł lepszy niż gruszka…Natomiast ustnik nie jest spasowany z wrzoścem. Albo ktoś się zabrał za „profesjonalną” odnowę fajki (na to stawiam) albo to ustnik od innej fajki.

    BRUYERE 324 tak samo, brak spasowania ustnika.

    Turkiewicz: jak to Turkiewicz :) Opinie są różne, jednym się przepala, innym służy.

    Ogólnie: jedyną ciekawą fajką tutaj jest ten Longchamp. I to bardziej do kolekcji, ale co kto lubi oczywiście.

    Odpowiadając na pozostałe pytania: ta brujerka jest warta ok 10-15zł finansowo. Nie sądzę, aby ktoś chciał za nią zapłacić więcej.
    Jaki tytoń gdzie? Gdzieś tam dawno temu wyczytałem, że do latakii jak najlepsza fajka ;) W Twoim więc przypadku powinien to być ten Longchamp, ale…to że to jest Longchamp i że jest ubrany w skórę ;) nie gwarantuje, że jest to fajka smaczna. I nie gwarantuje także tego, że ma poprawną inżynierię. Teoretycznie, ta albanka może być lepszą użytkowo fajką, mimo, że paskudna jak diabli.
    Jedna uwaga: do ubranej fajki jakoś tak automatycznie dobierałbym tytonie palące się chłodno. Tym samym wykluczyłbym tytonie aromatyzowane (te mocno aromatyzowane) i czyste virginie. Raczej zostawiłbym ją do latakii. Oczywiście…o ile chciałbym cokolwiek palić w ubranej fajeczce ;)

  2. szydlo
    6 lutego 2017 at 11:26

    Błagam Cię Kolego, nie mów, że palisz w fajkach w których ustniki wyglądają jakby przeleżały 100 lat na dnie bagna. Spasowanie ustników w albankach pozostawia wiele do życzenia, ale przynajmniej nie rażą ta zieleniną. Także papier w dłoń i pokaż efekty. Wszystko masz wyjaśnione na lewej belce, a w razie wążtpliwości możesz pytać na bieżąco.

  3. Rumcajs
    9 lutego 2017 at 23:17

    WIęc tak – zacząłem renowacje fajek – ustniki na razie przeszły kąpiel a teraz czeka je polerowanie – więc spokojnie – nie od razu Kraków zbudowano :)
    jednego Albańczyka sam za mocno przytarłem – i niestety ustnika już się nie spasuje…
    drugi – ustnik leży idealnie – tylko na zdjęciu był jeszcze nie do końca włożony – i dlatego wygląda na niedopasowany

    • Faust
      10 lutego 2017 at 08:31

      Używaj lewej belki i porad w niej zawartych. Pomoże Ci to uniknąć błędów takich jak np szlifowanie fajki bez włożonego ustnika skutkujące brakiem spasowania.

      No i oczywiście pokaż efekty po renowacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


*