Możesz kupić modne ubrania, ale stylu nie kupisz – rzecz o Ashton Consummate Gentleman

13 lutego 2021
By

Mój znajomy tabakonista – tak nazywam sprzedawcę tytoniu w jednym z niemieckich miast – zanim namówił mnie do kupna tego tytoniu, zaprosił mnie na zaplecze swojego salonu i poczęstował cygarem. Zdziwiłem się, ale pomyślałem, że zapewne znając mój gust tytoniowy, chce mnie przekonać do nabycia nowych wyrobów z jego bogatego asortymentu. Wręczył mi Ashton ESG 21 Year Salute Robustos. Trudno było dopalić do końca to bardzo mocne, stare, lekko słodkie o kwiatowo-drzewnym smaku cygaro z Dominikany.  Klasę tego tytoniu było czuć od pierwszego pociągnięcia. Gdy zakończyliśmy tę cygarową ucztę i po wymianie opinii o tym paleniu, bez dyskusji wręczył mi puszkę tytoniu i rzekł: „Mit diesem Tabak werden Sie sich ausruhen“ ( przy tym tytoniu odpoczniesz ). W ręce trzymałem puszkę Ashton Consummate Gentleman.

Puszka – ale nie Pandory

W pierwszej chwili pomyślałem, że to podobnie jak cygaro, musi być  bardzo mocny tytoń, ale skoro „mam przy tym odpocząć…“ . Trzeba ludziom wierzyć. Więc, jak powiedział słynny dżentelmen Winston Churchill: „Success consists of stumbling from failure to failure without loss of enthusiasm.” (Sukces polega na potykaniu się od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu”) zapłaciłem – chyba – 9-10 euro i pomaszerowałem entuzjastycznie do domu, aby sprawdzić tego ashtonowego dżentelmena.

Puszeczka 50g elegancka, złota korona nad nazwą firmy informuje o jej nieprzypadkowym wizażu. Ashton to potentat cygarowo-tytoniowy.

Robert Levin stworzył pierwsze cygara Ashton w 1985 roku z pomocą światowej sławy rodziny Fuente. Do dziś Ashtons są ręcznie zwijane w renomowanej fabryce Fuente. Od samego początku Ashton niestrudzenie pracował nad tworzeniem niezmiennie wysokiej jakości cygar o najwyższej jakości. 25 lat później osiągnął swój cel: cygara Ashton są pożądane na całym świecie wśród cygar premium. Z okazji tego sukcesu Robert Levin i Carlos Fuente Junior połączyli siły i opracowali Ashton Estate Sun Grown (ESG). Ponadto firma oferowała ograniczony wybór innych wyrobów tytoniowych, w tym cygara z rynku masowego, tytoń bezdymny, fajki, tytoń fajkowy i akcesoria do fajki.

Po otwarciu widzimy piękny widok. Równo cięte wstążki, różnorodność liści obejmuje szereg brązowych i żółtych odcieni, a także kruczoczarne pasma Burleya i Latakii. W przeciwieństwie do wielu angielskich i bałkańskich mieszanek nie jest to ostry tytoń. Zamiast tego wita nas naturalny zapach dojrzałych Virginii, orzechowy posmak Burleya i lekko słodki zapach liścia z Maryland. To przywodzi wspomnienia tytoniów: gdzieś pomiędzy dowódcą eskadry Gawitha (choć znacznie mniej ostrym, ponieważ jest mniej Latakii w tym Gentlemanie  i nie czuć w nim tureckiego liścia), a Davidoff’s Royalty (pod względem struktury mieszanki).

To  angielski blend składający się wyłącznie z najlepszych tytoni Virginia, Maryland i Burley ze szczyptą Latakii, ujawnia tradycyjny, łagodny, dostojny wręcz skład. To nie jest puszka Pandory, tylko – jak na dżentelmena przystało – pełna równowagi. Choć w opisie czytamy „że jest ze  szczyptą Latakii”, to właśnie ona nadaje – zwłaszcza po otwarciu – charakterystyczny zapach, który nie „zaśmieca”  otoczenia.

Tytoń nie jest zbyt mokry, ale pozostawienie go na godzinę lub dwie przed napełnieniem fajki, na pewno mu nie zaszkodzi a sprawi, że będzie się równo i łagodnie palił. Nie potrzeba wielu zabiegów aby  komin wypełniony tą mieszanką zajął się pełnym żarem. To bardzo delikatny tytoń i nic nas nie ugryzie i nie uszczypnie nawet jeśli zbyt ochoczo i niecierpliwie będziemy eksploatować fajkę. Ma słabo-średnią moc, w której wyraźnie czuć smak prawdziwego tytoniu. To zasługa Va i Burley’a  zrównoważonych po mistrzowsku.

 Gentleman w każdym calu

Gdy paliłem te mieszankę, to miałem takie skojarzenie (wszak nałóg palenia przywodzi różne myśli i po to dlatego sprawiamy sobie tę rozkosz palenia) jakbym znowu utknął w jakimś angielskim klubie na partyjce pokera, gdzie wszyscy palili cygara i popijali dobrą brandy. Dym był suchy, łagodny z wyczuwalną słodyczą i głębią właśnie Latakii. To takie słabe cygaro ujmujące swą delikatnością. Pychotka. W ustach orzechowy i kremowy( waniliowy ) posmak nie upajał i nie nudził. To dla miłośników „delikatności” wręcz wymarzony tytoń. „Gentleman w każdym calu” – można powiedzieć, taki,  który nie sprawi zawodu i nie  zaskoczy nas w żadnym towarzystwie i sytuacji. Równowaga i spokój w krainie łagodności.

Wypala się owa mieszanka na szaro, do końca. Bez późniejszego opukiwania fajki.  W moim Butz-Choquin’ie  nie było żadnych niespodzianek. I choć ta fajeczka nie grzeszy zbytnią grubością ścianek komina, to udało mi się nie poparzyć ręki nadmiernym pykaniem tego smacznego tytoniu. W środkowej fazie palenia smak jakby był słodszy, ale być może, to moje zauroczenie tym tytoniem teraz podpowiada mi te słowa. I tak pozostało do końca. Bez cienia goryczy. Miał rację mój niemiecki tabakonista – przy tym tytoniu się odpoczywa.

Polecałbym ten właśnie tytoń wszystkim miłośnikom angielskich mieszanek oraz umiarkowanym smakoszom Latakii ( tej tu za dużo nie poczujecie ). To bardzo wygodny i … ekskluzywny (?) tytoń. Virginia to tu  królowa, ale w tym otoczeniu ze zrównoważonym niskocukrowym Burley’em i poprawiającym palenie Marylandem i odrobiną Latakii są wzorcem. Modelem tytoniowego „Wytrawnego Dżentelmena”, któremu trudno cokolwiek zarzucić. Żadnej ekstremy tu nie znajdziemy, chyba, ze właśnie brak takich skrajności może być dla niektórych nie do zaakceptowania.

I polecając ten tytoń do spróbowania – mam świadomość, że trudno go obecnie w Polsce kupić, ale może w końcu coś się zmieni  – powiem, że to dla mnie kanon tytoniowej przygody, który niemal codziennie wieczorem z rozkoszą popalam. I jest ona dla mnie takim tytoniowym dżentelmenem. Ashton  Consummate Gentleman najlepiej scharakteryzuje taka angielska paremia: You can buy fashion, but you can’t buy style.” – co oznacza: „możesz kupić modne ubrania, ale stylu nie kupisz „. I ja się z tym zgadzam.

Smoker

Tags: , , , , ,

10 Responses to Możesz kupić modne ubrania, ale stylu nie kupisz – rzecz o Ashton Consummate Gentleman

  1. DoliN
    13 lutego 2021 at 19:48

    Tytoń można kupić w smoke-szopach w galeriach handlowych (ja kupiłem w Łodzi jakieś dwa tygodnie temu – jak otworzyli galerie, dziś też widziałem że jest, w Bydgoszczy też chyba jest dostępny).
    Są tam też dostępne inne Ashtony (Artisans i Smooth Sailing).
    W stacjonarnych trafikach nie widziałem (Łódź/Bydgoszcz)
    Cena jak dobrze pamiętam to 65 PLN

    Pozdrawiam

  2. Tom_ek
    15 lutego 2021 at 20:24

    Jak wypada moc tego Ashtona w porównaniu z Artisan’s Blend (jeśli go paliłeś)? Słabszy czy na tym samym poziomie?

    • Smoker
      15 lutego 2021 at 20:40

      Gentleman jest jeśli nie słabszy, to na tym samym poziomie, choć jednak z uwago na to, ze Artisan’s Blend zawiera więcej tureckich liści Latakii, to będzie się wydawał mocniejszy. Tak, ten „Gentleman: jest bardzo łagodny, czyli słabszy.
      A to, że Polsce – odpowiadając DoliN – nareszcie można kupić ten tytoń to super wiadomość. Nawet za wyższą cenę niż w Niemczech, ale to taka już chyba „polska specyfika”, że używki są wszędzie tańsze w Europie niż w naszym kraju, oczywiście nie dotyczy to Skandynawii.

    • DoliN
      15 lutego 2021 at 21:14

      Odpowiem jak palacz papierosów palaczowi papierosów ;)
      Gentleman jest słabszy.

      Pozdrawiam

  3. Tom_ek
    15 lutego 2021 at 21:52

    Dzięki Panowie za odpowiedzi.
    DoliN – papierochów już od jakiegoś czasu nie kurzę, tylko faja :) Choć dziś pociągnąłem raz szluga, żeby sprawdzić, jak będzie smakować po takiej przerwie – smakował paskudnie. Dziękuję więc przy tej okazji, że mnie namawiałeś do tego, aby z fajki nie rezygnować. Natomiast Artisan’s Blend to póki co jedyny tytoń (spróbowałem blisko 20), którego moc w pełni mnie zadowala (smak i aromat także), do słabszych powoli dojrzewam.

  4. KrzysT
    KrzysT
    15 lutego 2021 at 22:11

    No dobra, a koło czego to leżało? W sensie stylu i jakości? Jest bardziej w stylu Dunhilli? SG? Ameryki? Czy typowych, lekko przesłodzonych niemieckich mieszanek latakiowych, co których blender nawrzucał wszystkiego po trochu, więc są kompletnie nie do odróżnienia jedna od drugiej?

    • Smoker
      23 lutego 2021 at 13:58

      Ten tytoń niewątpliwie „leżał” obok wyborowych cygar. Hahahaha. A dokładniej, to rzeczywiście najbliżej mu do Dunhilli i Davidoffego „Royality”. Gawith’s ma wyraźniejsze smaki. Ta mieszanka jest bardzo zrównoważona, w której trudno cokolwiek wyróżnić. Świetnie się pali. I tak jak piszesz – trochę trudno, a nawet to niemożliwe, aby uchwycić dokładnie jakiś przeważający smak tytoniu. To taka aksamitna kompozycja bez wyróżników. Spróbuj i napisz swoje wrażenia. Chyba najbliżej tej mieszance do mikstury „Royal Yachtu” Dunhilla. Ale to tylko wolne skojarzenia i wspomnienia.

  5. Bogir
    19 lutego 2021 at 21:09

    Po tej recenzi odnoszę wrażenie, że ten tytoń powiewa odrobinę nudą… ot prosta mieszanka do codziennego palenia bez fajerwerków i bez emocji dla statecznego gościa, który od życia wymaga jedynie świętego spokoju. Fajna recenzja, z niecierpliwością czekam na zrecenzowanie Artisan’s Blenda ;) myślę, że z niego można by wydobyć dużo więcej emocji ;)

    • ZagładaPe
      23 lutego 2021 at 12:21

      W dużej mierze Twoje wrażenie jest trafne. Świetny tytoń.
      Pozdrawiam.

  6. Ziemowit
    Ziemowit
    28 lutego 2021 at 14:56

    dziekuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*