Świeżak do potęgi

13 kwietnia 2016
By

Witam Wszystkich!

Moje doświadczenie w paleniu fajki, ba! w paleniu czegokolwiek, obrazuje sam tytuł. Zapalałem do tej pory tylko lampę nocną i od święta świeczkę do kolacji. Dlatego też liczę na pomoc bardziej doświadczonych osób. Zapragnąłem otóż na moje 30 urodziny rozpocząć przygodę z fajką. Chociaż byłem wrogiem palenia, przed laty w pewnej kawiarni mój nos wyłapał cudowny aromat – ni to żywiczny, ni to wody kolońskiej – przeszedłem przez całą salę, ze zdumieniem odkrywając, że zapach ten wydobywał się z mocno kopcącej fajki pewnego staruszka. Wtedy chyba po raz pierwszy pomyślałem o nowym hobby. Na liście prezentów znalazł się tytoń z Petersona (Irish Oak), chociaż dla osoby nieobeznanej z paleniem zapewne polecilibyście na początek coś z niższej półki. Niestety okazało się, że ostatnio wycofano puszki i muszę poszukać jakiegoś zamiennika. Może coś doradzicie? Coś, co może zachwycić, lub chociaż nie zniechęcić j/w świeżaka ;)

15 Responses to Świeżak do potęgi

  1. Hagan
    13 kwietnia 2016 at 09:22

    http://www.fajkowo.pl/pl/p/Tyton-fajkowy-Peterson-Irish-Oak-50g/3566

    Prawda poparta doświadczeniem wielu – zawsze kupować możliwie najlepszy tytoń (dla każdego oznacza to oczywiście coś innego). Wybór dobry, ale za te pieniądze polecił bym zakup kilku próbek 10g np. od SG: http://www.fajkowo.pl/pl/c/10-gram/897
    To da ci większe możliwości poznawcze i więcej zabawy. Mniejsza szansa na znudzenie (spalenie puszki trochę trwa).
    powodzenia

    • Andrzej K.
      13 kwietnia 2016 at 09:45

      okej, owszem. Ale jak i w czym? Kolega co prawda nie napisał nic o posiadanym „hardware”, ale jak przypuszczam – będzie to jedna fajka (jak to u świeżaka) i multum chęci. Zestaw z potencjałem, ale raczej nie na poznawanie szerokiego spektrum smaków/rodzajów tytoniu… Polecam zatem zakup minimum 3 fajeczek testowych – mogą być kukurydzianki, mogą być glinki (co polecam, bo pozwalają szybko nauczyć się chłodnego palenia i są idealne do smakowania próbek, a kosztują grosze) i smakowanie/poszukiwania/ćwiczenia paląc określone grupy tytoniowe w dedykowanych danej grupie fajkach.
      Palenie wszystkiego w jednym kominie, choć ma zwolenników i praktyków – to jednak sprawdza się jedynie u Tych, co to im za jedno co palą, byle by był dym i nikotyna. Nie ma tu mowy o smakowaniu – a odnoszę wrażenie, że to główna motywacja Kolegi, by zacząć przygodę z paleniem tytoniu w fajce.

      Zatem – moja rada – zadbać najpierw o sprzęt (fajki), by uniknąć rozczarowań i potknięć w trakcie szukania swoich smaków przy paleniu.
      No i zacząć, od przyswojenia choćby minimum teorii z elementarza na lewej belce. Dzięki temu – będzie dobrze, cokolwiek tam potem w komin wsadzisz.
      Powodzenia, i pozdrawiam, Andrzej

  2. yopas
    13 kwietnia 2016 at 09:42

    Na święty mit Petersona – Irish Oak na początek, dla kogoś, kto do tej pory palił wyłącznie ognisko… odważnie. I nie jest to wyłącznie kwestia półki, czy ceny, choć nadal aktualne pozostaje, że lepiej mniej a lepszego.

    A co innego na początek? Porozglądać się po portalu. Doradzaliśmy w tej sprawie milion razy.
    UkłonY,

  3. hykasy
    13 kwietnia 2016 at 11:11

    A ja bym Ci proponował na początek La, łatwo się prowadzi i intensywny smak, który wyraźnie się różni od papierochów, nawet jeśli go przegrzejemy i źle nabijemy. Tylko poczytaj najpierw recenzje, żeby zdobyć rozeznanie jaki to jest mniej więcej profil smakowy, nie każdemu podpasowuje. Konkretnie polecam Dunhilla Night Capa i London Mixture. Według mnie bardzo dobry wybór na początek.

    • Andrzej K.
      13 kwietnia 2016 at 11:29

      przepraszam… ja się może nie znam, bo palę bardzo mało…Stąd też, bardzo rzadko pozwalam sobie zabrać głos w sprawach „tytoniowych”. Jednakże, Nightcapa znam dobrze, złożył mnie już kilka razy, a i stażem jak i odpornością nikotynową mogę śmiało się z nim mierzyć… i twardo uważam, że polecanie zupełnemu świeżakowi (który nigdy wcześniej nie palił) tak mocnego i wyrazistego tytoniu jak nightcap jako wprowadzenie w pasję,- to jak rozdziewiczanie nieśmiałej panny, z grą wstępną z korkami, lateksem, pejczami, klapsami i wiązaniem w kostkach. Dej Pan spokój…

      • hykasy
        13 kwietnia 2016 at 11:46

        Może masz rację, niestety albo i stety te odczucia są mocno indywidualne i u każdego ciut inne. Dla mnie NC okazał się w gruncie rzeczy łagodny, aksamitny, pyszny no miód i orzeszki, a mocą nie wzruszył ani trochę. Za to ostatnio składa mnie nikotynowo teoretycznie delikatny Pet SH… ;)

        • Faust
          13 kwietnia 2016 at 12:37

          hykasy odczucia są mocno indywidualne, ale średnia jest jednak taka, a nie inna ;)
          http://www.tobaccoreviews.com/blend/459/dunhill-nightcap
          Na 507 wpisów na tobaccoreviev tylko ok 50 ocenia go poniżej „medium to strong”. Toteż jak dla mnie na polecenie dla świeżaka…jednak za mocno. Zwłaszcza dziewiczego w jakiejkolwiek nikotynie.

          • hykasy
            13 kwietnia 2016 at 12:54

            Niech więc kolega ma na uwadze Wasze opinie. ;) W końcu po to jest portal, aby można poznać zdanie wielu osób. Osobiście jednak zdania nie zmienię- nc za dużo nikotyny nie ma, podkreślając, że to subiektywne odczucie. ;>

        • KrzysT
          KrzysT
          13 kwietnia 2016 at 17:21

          Andrzej – zapomniałeś o klamrach na sutki :)
          Bartek – pewnie składają cię używane przez Petersona Va – o ile dobrze pamiętam, indyjskie.

          Optuję za opcją podaną przez Grimara, bo jest dobra jak każda inna. Myślę, że oferowanie początkującemu, zwłaszcza niepalącemu początkującemu mocnych, wyrazistych tytoni mija się z celem. Średnia moc, średni aromat. Pamiętajcie, że on i tak nie wyciągnie z tego tytoniu tyle, co doświadczony palacz. Naszą rolą w doradzaniu jest, żeby sobie za bardzo krzywdy nie zrobił. Znaczy minimalizowanie strat ;)

  4. Grimar
    Grimar
    13 kwietnia 2016 at 15:23

    Kup sobie Pan na początek fajkę ze średnica paleniska nie mniejszą niż 19 mm, bo w takiej się wygodnie pali. Najlepiej wrzosiec, w każdym razie raczej nie gruszka.

    I kup se Pan czekoladę, dobry aromat:
    http://www.fajkowo.pl/pl/p/Tyton-fajkowy-Gawith-Hoggarth-DVC-Chocolate-50g/5069

    Możesz też – jak już sugerowano – kupić tytoń z latakią. To tytoń wędzony, a naturalnym aromacie śliwki, łatwy w paleniu i wyrazisty w smaku, choć zdecydowanie mało przyjemny dla osób przebywających w otoczeniu. Polecanego Night Capa nie polecam.
    Możesz spróbować tego:
    http://www.fajkowo.pl/pl/p/Tyton-fajkowy-Samuel-Gawith-Skiff-Mix-10g/7089

    Przed paleniem tytonie te trzeba podsuszyć i ewentualnie rozdrobnić w palcach na mniejsze części (to drugie dotyczy głównie tego czekoladowego). Podsuszyć do stanu gdy tytoń przestanie się skleić w palcach, ale tez nie będzie się w nich kruszył.

    Miłego palenia życzę i zaglądaj tu więcej.

  5. Ventas
    13 kwietnia 2016 at 19:10

    Dziękuję za rady :) fajkowe ABC skłoniło mnie właśnie do dłuższego pozostania na portalu. Palić mam zamiar wyłącznie w poszukiwaniu nowych doznań i smaków – coś jak w przypadku drogich whisky. Co do samych fajek, zakochałem się w kształcie Bent Apple.

  6. frm
    13 kwietnia 2016 at 22:31

    Ja zwrócę uwagę na inną sprawę – moc tytoniu .
    Przeglądnij opisy na tej stronie :
    http://www.synjeco.ch/pataall/taba/1000.php?i5
    Jeśli nigdy nie paliłeś nie polecam tytoni mocniejszych niż 5 . Przynajmniej na początek .

  7. X-claw
    X-claw
    23 kwietnia 2016 at 17:35

    Pal wszystko i znajdz swoją kochanke i pal ja

  8. Machor
    24 kwietnia 2016 at 19:22

    Wchodzić w nałóg bo w kawiarni jakiś pan palił i ładnie pachniało, bez sensu.

  9. Julian
    Julian
    24 kwietnia 2016 at 19:26

    Witam w gronie fajkowych hobbystów. I nie nazywajmy tego nałogiem, nałóg zaczyna się wtedy, gdy odcięci na kilka dni od naszej ulubionej fajeczki, z rozpaczy kupujemy paczkę papierosów. Nie sądzę, aby wielu w naszym gronie uległoby podobnej pokusie :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*